Strona główna
  witraże z papieru

Czytasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: witraże z papieru





Temat: Witraż z papieru ryżowego
Wymyśliłam sobie że zrobię na szybie od drzwi łazienkowych witraż z papieru ryżowego.I tu mam dylemat, czym przykleić papier i czym zabezpieczyć papier aby można było przetrzeć"wilgotną szmatką".Czy ktoś już robił taki myk albo wie coś na ten temat? Porady mile widziane.Pomóżcie niebodze.



Temat: A tu moje dlubaniny z ostatniego miesiaca:)
Widze Tan, ze nie proznowalas wyczarowalas prawdziwe cudenka
Segregatory sa naprawde boskie
Ponowie pytanie Karmelka, czym zrobilas te witraze, czy to papier?






Temat: Ars Paganum ;)
W łacinie jestem cienki bolek, więc jeśli zrobiłam byka w tytule to wybaczcie .
Otóż wpadł mi do głowy ostatnio taki pomysł, żeby zorganizować zlot. Ale nie taki typowy zlot z kilkoma prelekcjami, mniej lub bardziej ciekawymi i rozmowami przy piwie, ale zlot tematyczny, zorganizowany w wokół pojęcia szeroko rozumianej sztuki pogańskiej.
Jest wśród nas naprawdę dużo osób zajmujących się różnego rodzaju formami wyrazu artystycznego, poczynając od tańca, poprzez różne formy rękodzieła (tworzenie witraży, papieru, świec, biżuterii, różnych rzeczy z drewna i wiele innych), malarstwo, muzykę, śpiew, tworzenie ogrodów, wyszywanie, robienie rzeczy ze skóry i pewnie jeszcze więcej innych rzeczy.
Taki zlot 2-3 dniowy składałby się z warsztatów, podczas których pod okiem kogoś wprawnego w danej dziedzinie można by wykonać coś dla siebie, czegoś się nauczyć, albo po prostu przyglądnąć się procesowi używania danej techniki w czasie prezentacji, oglądnąć np. czyjś pokaz taneczny, w jakiejś większej salce zorganizować np. ekspozycję prac osób, które np. coś malują, posłuchać czyjejś poezji, czy piosenek, czy nawet zorganizować mini jarmark rękodzieła, bazujący np. na handlu wymiennym. Wykłady związane z samym gadaniem ograniczyć do minimum, może tylko np. coś o rozumieniu i roli sztuki w różnych nurtach neopogaństwa itd.
To taki krótki opis pomysłu, który tłucze mi się po głowie i zastanawiam się, czy takie coś miałoby sens i byłoby możliwe do zorganizowania, tak więc chętnie usłyszałabym od Was zamiast pytan "kiedy? Gdzie? Za ile?" po prostu opinie na ten temat, jakby to można zrobić, jeśli w ogóle i jakie mogą być problemy.



Temat: Skansen Łódzkiej Architektury Drewnianej
Już można zwiedzać skansen przy Centralnym Muzeum Włókiennictwa

1.07.2008

Powstawanie skansenu łódzkiej architektury drewnianej śledziliśmy przez ostatnie półtora roku. Na naszych oczach przewożono w częściach kolejne drewniane domy rzemieślników łódzkich z przełomu XIX i XX wieku, by na terenie przy ul. Milionowej złożyć je, zakonserwować, wyremontować.

Wreszcie jest. Już zachwyca feerią barw, które, jak zapewniają specjaliści, są dokładnie takie, jakich użyto pierwotnie.

Najokazalej prezentuje się tuż przy wejściu willa letniskowa, przeniesiona z ul. Scaleniowej, gdzie, jak pamiętamy, popadała w ruinę, oraz ponad 200-letni modrzewiowy kościół z Nowosolnej, stojący tuż za nią, bardziej w głębi.

- Kościół jest otwarty, jego wnętrza są wykończone, właściwie brakuje tylko ławeczek - informuje Anna Nierychlewska z wydziału ochrony zabytków Urzędu Miasta Łodzi.

Po dwóch stronach wyłożonej kocimi łbami drogi, prowadzącej w kierunku Muzeum Włókiennictwa, stoją domy rzemieślników.

Wszystkie obiekty możemy oglądać na razie z zewnątrz, do jesieni potrwa ich adaptacja na pracownie rzemieślnicze, które w ramach tzw. żywego muzeum będą unaoczniały zwiedzającym, jak produkowano kurdyban, czyli zdobione skóry zwierzęce służące do obijania ścian, mebli i robienia okładek książek, jak powstawały rzeźby, lalki, witraże, papier i jak... piekło się chleb.

(anp) - POLSKA Dziennik Łódzki



Temat: [Relacja] Kościół Parafialny pod wezwaniem N.M.P w Porąbce
Tak, jak obiecalem - kilka informacji na temat witrazy i okien.

Osobiscie polecam wydrukowac 2 arkusze witrazy ze wzgledu na duza strate glebi kolorow podczas druku na folii. Wystarczy wtedy 2 sztuki przykladowego okna nalozyc na siebie smarujac delikatnie klejem krawedzi aby nie zabrudzic folii. Po takiej akcji efekt jest znacznie lepszy, aczkolwiek mozna rowniez podlozcy za oknem bialy papier (tak chyba bede robil w przypadku witrazy) wtedy na prawde bardzo ladnie i wyraziscie wyglada witraz, tudziez okno (chodzi o blekit)

Ponizej okno (w tym przypadku ze zdobieniami) wykonane nastepujaco:
1 warstwa - druk okna na folii
2 warstwa - druk ramek zdobiacyh na folii
3 warstwa - kolejny druk okna na folii (w celu spotegowania glebi blekitu)

W przypadku normalnago okna badz witrazy po prostu nie wykonujemy punktu drugiego.





Temat: Turniej w Szczecinie
Otrzymałem dziś zapewnienie, że na 100 % będzie witraż za I miejsce, co do II i III miejsca nie ma pewności więc przyjmijmy, że nie będzie. Oczywiście do witrażu potrzeba jest tabliczka mocowana za pomocą łańcuszka kulkowego w kolorze złotym, więc tabliczka też powinna być mosiężna. Proponuję również oprawienie dyplomów w antyramy (montaż wypisanego dyplomu to 1 minuta). Fajnie by było gdyby ktoś (np. J.) mógł wydrukować dyplomy z użyciem profesjonalnego programu edycyjnego na profesjonalnej drukarce na papierze kredowym nabłyszczanym, można wtedy stworzyć efektowne motywy np.magnolii jako tło lub obwódka dyplomu.



Temat: Window Color

Technika Window Color to jeden ze sposobów malowania gładkich powierzchni: szkła, kafelek, luster, porcelany, itp. Polega ona na wykonywaniu witraży, które można wielokrotnie przyklejać i odklejać. Do wykonania takich obrazków służą farby Window Art (na bazie wody). Do wyboru jest ok. 50 kolorów farb, 9 farb konturowych oraz farby z brokatem, perłowe, srebrne, złote i fluorescencyjne. Farb nie trzeba nanosić pędzlem, mają one końcówki, które pozwalają nakładać farbę bezpośrednio na folię lub szkło.

Jak to zrobić?

Potrzebny jest szablon, z którego będziemy korzystać oraz folia (np. koszulka na dokumenty). Szablon należy ułożyć pod folią i farbą konturową obrysować kontury obrazka. Po ok. 30 minutach, gdy farba przeschnie można wypełniać obrazek kolorowymi farbami. Czas schnięcia gotowego obrazka wynosi 24 godziny. Po tym czasie witrażyk można odkleić z folii i przykleić w dowolnym miejscu.


Mój pierwszy witraż(yk) w tej technice (czas wysychania zdecydowanie był krótszy niż w opisie wyżej)
ręka jeszcze mało wprawiona, ale z czasem bedzie lepiej, mam nadzieję


Wczoraj z dziećmi pół dnia spędziłam na malowaniu Malowałam im kontury, a one kolorowały. Świetna zabawa! (ich dzieła pokażę później)

Obrazkami zrobionymi tą techniką podobno można ozdabiać także ubrania - należy taki obrazek zaprasować przez papier do pieczenia.



Temat: Witrażyk

Jedną z rzeczy, które lubię na tym świecie, to tego typu zbiegi okoliczoności:
No rzeczywiście bardzo ciekawy zbieg okoliczności!

Może pokażę Wam jakiś screen z tym witrażykiem. Jeszcze go spróbuję nieco poprawić, ale nie mogę znaleźć filtra który mi chodzi po głowie.
Te zaokrąglone rogi to jakiś filtr w GIMPie... farba olejna albo coś takiego wrzucona na jedną z warstw rysunku. Oryginalny obraz miał ostre kąty.

PS. Nie ściągnąłem pomysłu z TEGO witrażu. Ten rysunek na którym się wzorowałem był kiedyś w galerii Thief-TheCircle z tego co pamiętam był to skan rysunku zrobionego ołówkiem na papierze

PS2. Mogę zrobić mały tutorial jak uzyskać taki witrażyk z pomocą wspomnianych narzędzi, jeżeli kogoś to zainteresuje off course...



Temat: Atmosfera w domu
Odnosisz mylne wrażenie... No chyba,że czegos nie wiem

Odn. klimatu w domu- ostatnio widziałam fantastyczny patent u mojej przyjaciółki- powiesiła na oknie witraż zrobiony własnoręcznie z kolorowego, przezroczystego plastiku i sztywnego papieru (forma)- gdy świeci słońce wyglada to po prostu fantastycznie



Temat: Do projektów wzorow
[...ciach wywody:)...]


ps. moj ojciec robi witraze:) Do niedawna projekty robilo sie bez
komputerow:) Czesto uzywalo sie "Asystenta" :)


Masz zdecydowanie racje ze projekty robilo sie
i generalnie nadal robis sie na papierze, a jeszcze
lepiej robi sie z czysta improwizacją.

Czasmi mozna przymknac oko na tradycje i
zastosowac to dobrodziejstwo XIX w:)

Oczywiscie testowalem Corela pod tablet,
i Ilustratora, na pierwszy rzyt oka bezstronniczo
Corel wydal mi sie bardzij latwiejszy przy
liniach wektorowych, moze zlego narzedzia uzylem,
i szczerze mowiac srednio mi to wychodzi,
Generalnie do grafy uzywam tylko PS i ciezko jest sie
przestawic na inny program graficzny,
Projektu nie che kolorowac, tylko bardzo
duzy szkic potrzebuje i dosc dokladny.

Czy mozesz zdradzic mi tajemnice jak
procownia twojego seniora sie nazywa?
moze byc na priv:)
jestem ciekawy bo ten swiatek jest dosc
maly i hermetyczny i bardzo dobrze ze
tak jest.





Temat: 1
Wypada kimono Hinoto i figurka Kamui z ołówkiem *____* ( figurke dawno temu widziałam w necie ^ ^ czemu u nas takich cacek ne ma T T )


Sir, robisz kartki Clampowe? Przydadzą się ^ mamy dział z e-kartkami z Xa na Sadame i po moich dokonaniach zesżłorocznych nic tam nowego :s

nie ale chciałabym robić ( takie kartki są świetne ^ ^ z sadame mam wszystkie ) nauczysz mnie? XDDD kartki to ja robie tradycyjne z witrażem *____* mam już farby do szkła , specjalny papier i nożyczki z ząbkami *^ ^* moge ci wysłać XDDD



Temat: Totalna furia u dziecka
Aż mi się lepiej zrobiło że to nie tylko ja mam takie problemy. Jakubem jestem po prostu zmęczona. Nie dość,że jest bardzo żywiołowy, szybki ( najpierw robi potem myśli), to swoje pomysły wciela w życie z częstotliwością dla mnie zabójczą ( np. w ciągu godziny wylał mleko, wysmarował się kremem penaten- twarz, ręce, włosy; wylał farbki do witrażu na biurko i teczkę; rozwinął rolkę papieru w toalecie).Zaraz wkleję skan z mojej ulubionej książki: "Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat", na temat 2 i pół latka.



Temat: Poradnik świąteczny
Kasia mi sie podoba choinka z słomianymi dekoracjami obecnie w biedronce jest tanio, i ozdobne szyszki, ale jeśli umiesz szydełkować to polecam złote ręczne gwiazdki, dzwonki lub aniołki. Ja w tym roku dodam witraze z zelek , ładnie przyozdobią tez hafty krzyżykowe, moga być na zwykłej kanwie, tył podkleisz czerwonym papierem, motyw wyszyj muliną 2 nitki + nitka metaliczna odpowiedniego koloru, bo samą metaliczna jest bardzo cięzko wyszywać, to doda poiłysku pracy.



Temat: Turniej w Szczecinie
Oczywiście za I miejsce witraż na 100 %, nie wiem jak będzie wyglądał ale podobno ma być ładniejszy niż w zeszłym roku. Co do papieru to racja, nie znam się na fakturach ale np. czerpany też może być, chodzi głównie o edycję drukarską tej kartki i wydrukowanie. Jeśli chodzi o cenę musiałbym się spytać fachowca, niestety nie mam talentu artystycznego więc nie potrafiłbym zaprojektować, drukowanie w tle motywu magnolii i małych ornamentów magnoliowych mogło by być fajne. Zapytam w zaprzyjaźnionej "drukarni" ile by to kosztowało. Jeśli ktoś chciałby się pobawić w wordzie to może wstępnie by zaprojektował rozkład dyplomu, oczywiście jeśli będzie akceptacja organizatorów i cena do przyjęcia. Z tego co wiem na dzień dzisiejszy to wydruk np. plakatu kolorowego formatu A2 (4x A4) kosztuje około 20 zł + VAT więc może w tej cenie by się udało wydrukować, popytam a później ustalimy czy gra warta świeczki, no i oczywiście te antyramy.



Temat: Najlepsze zdjęcia z sierpnia 2005
Wrzuciłem z różnych imprez, bo chciałem księży pokazać. Tak mi się z poprzednimi skojarzyło...

1. chyba kamerzysta mial 500w na kamerze Wink
smuga światła przez witraż. Teraz zrozumiesz brak koloru )

2. przypominaja mi sie zdjecia z husajnem i gra w papier, kamienie, nozyce Laughing
Bardzo fajny slub - Młoda była prawosławna, więc msza była w obu obrządkach na raz. Dużo ciekawiej mi się pracowało szczególnie, że naprawdę wszyscy podeszli do tego ze zrozumieniem...

4. a Ty mi kiedys napisales ze na miejscu ksiedza to bys mnie zatukl.. Wink
Poczekałem, aż sobie pójdzie Tym bardziej mi nie zależało, że był to koniec mszy, w dodatku 300km od domu, więc prawdopodobieństwo powrotu i wygnania praktycznie żadne
6 jest niekadrowanym, prawdziwym 15mm - ot taka ciekawostka

8. nie widze tego w albumie slubnym Rolling Eyes chociaz jako street to calkiem mile, szkoda ze z lampa...
Dementuję użycie lampy. Sytuacja pogodowa była bardzo niecodzienna, kilka minut wcześniej przechodziła burza. Za Młodymi jest ogromna chmura, za moimi plecami przeraźliwie ostre słońce. To światło słońca, nie z lampy.. Co do albumu ślubnego - Młodzi faktycznie nie wzięli tego zdjęcia. Widać tylko mnie się podoba

[ Dodano: 2005-08-24, 12:56 ]



Temat: Przedstaw się!
Tak. Każdego trzeba zrozumieć, a przynajmniej próbować. Mogę o sobie coś powiedzieć?
Sylwia... Z rocznika? Nie chcę sobie przypominać.
Lubię... Chóry i gitary, glany i ... metal.
Mieszkam za granicą, uwielbiam wszystko, co związane z papierem: pisanie, czytanie, rysowanie, witraże, itp., itd.
Kurtyna opada, słychać pojedyncze oklaski.
Dziękuję.




Temat: DEKORACJE SAL
Zwsze można zrobic witrażowe lampiony. "Ramki" moga byc tektury lub papieru woskowanego, swiecownego (wodoodpornu) a do wypełniania witrazy mozna urzyc takiej technicznej bibyły, nawet zmoczona po prostu troche sie karbuje ale szybko nie rozmięka. takie bibułki sa stosowane do rozkładek technicznych pytac w sklepach papierniczych:)

moze głupi pomys ale własnie mi do głowy wpadło:)
mozna efektownie pomalowac duze słoiki farbami transparentnymi. w wieczu wywiercic dziurki a do środka wsadzic doberj jakosci podgrzewacze (pala sie ok 8h). gwint słoików owinac sznurkiem lub drucikiem i juz nieprzemakalny lampion zrobiony. I jaki stabilny:)

od jutra mam urlop. Szybki pomysł szybka realizacja. Jutro robie lampion sloikowy:)
zobaczymy co wyjdzie:)



Temat: Wszystko
Domy dziś brązowieją jesiennie
i w sepiowych chodnikach
wygasa lato,

wrzesień już rzeźbi
schylone nad ulicami katedry
ze złotych bukietów,

a na podwórzu światło

jeszcze układa ciepłe witraże,
drżące promyczkami
jak szkiełka

we wrzosowym szalu
maluję zatrzymaną przestrzeń,
na papierze ecru.

Kiedyś znalazłam ten wiersz gdzieś..? juz nie pamietam gdzie starość ,
ujął mnie za moje styrane serducho i myśle że że jest bardzo odpowiedni na dziś




Temat: LINCOLN
chór 1 - 1/15sec f2,8 iso 400, ≈38mm
chór 2 - 1/20sec f3,2 iso 400, ≈64mm
oczywiście obydwa ze stabilizacją
nie odszumiałem, nie potrafię, jutro odbieram je na papierze, to będę cos więcej mógł powiedzieć na temat jakości.
wejście do katedry wyszło jakoś tak spontanicznie...... nie planowliśmy tego, a tam ciemno, straszne kontrasty- gigantyczne witraże.
jedyne wyjście to statyw i wybrać taki dzień w którym będzie maksymalnie ciemno na dworze, a mozę robić zdjęcia o zmierzchu, lub nocą (tylko lampy doświetlające trzeba by powyłanczać, jak już będę znany i sławny to zrobię im taką seję za darmo, dla samej magii tego miejsca..... (no może za koncert ogranowo - chórowy, ale ja będe wybierał utwory ).



Temat: Wszystko

Domy dziś brązowieją jesiennie
i w sepiowych chodnikach
wygasa lato,

wrzesień już rzeźbi
schylone nad ulicami katedry
ze złotych bukietów,

a na podwórzu światło

jeszcze układa ciepłe witraże,
drżące promyczkami
jak szkiełka

we wrzosowym szalu
maluję zatrzymaną przestrzeń,
na papierze ecru.

Kiedyś znalazłam ten wiersz gdzieś..? juz nie pamietam gdzie starość ,
ujął mnie za moje styrane serducho i myśle że że jest bardzo odpowiedni na dziś

Ok, widzę tendencję ku lepszemu.



Temat: Ple Ple się chwali
Dostalam takie rady:
butelke lekko przetrzec papierem sciernym do szkla.
nakladac ten sprey poziomymi liniami z lewej do prawej itd

No i kupilam cos innego najpierw kladzie sie specjalna odzywke a pozniej gabka smaruje drugi plyn. Jeszcze nie probowalam ale zamierzam zobaczyc co i jak.
Nie dostalam konturowek i jak na razie spotkalam tylko farby ktore trzeba pozniej wypalac, tak to jest jak sie zyje na prowincji.
Jeszcze sie nie poddaje i bede probowala.
Na razie chce malowac na folii a jak juz cos bedzie ladnie wychodzic to machne sobie na duzej powierzchni i na wode przykleje to na okno i bede miala witraz .
Jak na razie bede sie uczyc.
Strasznie ciezko sie maluje tymi farbami kupilam jakies i wygladaja po wysnieciu jak zel. Niby do szkla ale moze cos skopalam i nie takie jak trzeba kupilam.
Na razid jeden kolor by zobaczyc co i jak.

pozdrawiam

wiedzma



Temat: Pierniczki - równiez świąteczne
ja piekłam na dwie blachy, jedną na papierze, drugą na foli alu ... a pod koniec przypomniałam sobie o specjalnej macie silikonowej zamiast papieru i przetestowałam matę ... na wszystkim piekło mi się super ... choć do pierniczków z witrażami to folia alu była najlepsza



Temat: Bekowe odzywki naszych nauczycieli ;)
Dziś nasza pani od plasyki "To raczej wygląda jak papier toaletowy a nie bibuła..." ;] <robiliśmy witraż> ;] lol




Temat: Do projektów wzorow


Czy robiles kiedykolwiek projekt witrażu?


Tak.
Niestety (albo stety?) w czasach gdy robiło się to na papierze. Docelowo
projekt skalowany był do prawidłowego formatu przy pomocy siatki.


| Jedyną w tym względzie przewagą AI były chyba tylko wszelkie
| "natural media" - pędzle - nieco lepiej niż w Corelu rozwiązane
| (choć z tamtąd rżnięte - jak wiele rozwiązań).

A wiesz jak robi sie witraze? Po co ci efekty i pedzle?


[ciach, bo ręce mi opadły]
Widziałem inne Twoje wypowiedzi - i obraziłbym Cię okrutnie pisząc że
chyba nie zrozumiałeś znaczenia tego mojego stwierdzenia.
Zapytam wiec tylko wprost: dlaczego mą wypowiedź wyrywasz z kontekstu[1]  
i odwracasz kota ogonem. Czy obrona swojego zdania za wszelką cenę, to
"wartość wyższa"?
Czasem warto po prostu przemilczeć błąd skoro już nie potrafimy się do
niego przyznać - głupia obrona nie wychodzi na dobre. A szkoda, bo stawia
w złym świetle fachowość innych Twoich wypowiedzi, której dotychczas
nawet nie przyszło mi do głowy kwestionować. Naprawdę szkoda.


| http://www.microsoft.com/products/expression/

sprawdz to:
http://www.microsoft.com/products/expression/en/graphic_designer/prev
ious/expression3_downloadlinks.aspx


[ciach treść licencji]

Pomimo prawidłowego zalogowania do MS Passport nie udało mi się pobrać
pliku, stąd -jak widać pochopnie- uznałem tę starą wersję za już-nie-
dostępną. (Szczególnie, że nie tak dawno z tego samego komputera udało mi
się prawidłowo pobrać march 2006 CTP).

Mój błąd.


| Dla ścisłości i by uprzedzić ewentualną, nieprzemyślaną ripostę:
| od czasu przejęcia FreeHanda przez Adobe, pakiet Creative Suite
| wykorzystuję nieporównywalnie częściej niż _jakikolwiek_ produkt
| Corela.

no i? :)


No i nic.
Moja wypowiedź dotyczyła właśnie funkcji powyższych programów. To ty dla
własnych potrzeb doszukujesz się innych znaczeń.

Dyskretnie sugeruję Ci koniec tematu.

[1] szczgólnie chodzi o "Nie ma jednak ta przewaga najmniejszego sensu z
dwóch względów: po pierwsze nijak nie widzę zastosowania w projektowaniu
witraży"





Temat: Sny o TT
Ehm... a więc...

Śniło mi się, że Raven wpadla na szczyt jakiegoś budynku w centrum miasta. Znaleźli się w ogromnym starym, zagraconym i ciemnym strychu, o dziwo z kolorowymi witrażami na oknach, jakby pozostałość po jakiejś świątyni czy coś. Pod ścianami walały się różne rzeczy jak, np. kufry, książki itp, ale ogólnie sala była posta... nie licząc jednego- stojącego na środku, wkurzonego, ale rownocześnie z podejrzanym uśmiechen na twarzy ojca Raven. Córunia oczywiście od razu wdała się w rozmowę z Trigonem, dyskutując i szantarzując się na wzajem. Wtedy w połowie rozmowy Krusia palnęła takiego teksta: "Ja i moi przyjaciele możemy ci uciec i nigdy nas nie znajdziesz.." a Triguś na to: "MYLISZ SIę RAVEN! POROZWIESZAM PO CALYM MIESCIE PLAKATY Z WASZYMI PODOBIZNAMI I W TEN SPOSOB ZNAJDę WAS WSZEDZIE!!!!" Zaśmiał się i cofnął się o krok, zdejmując nogę z kartek papieru, ktore Raven dostrzegła. Trigon je podniósł i pokazał corce, a tam jak się okazało były ich (tytanów) podobizny ale narysowane kredną świecową, jakby ich twórcą był jakiś mały bobo (ale jak się później okazało, był nim sam Trigon). Raven palnęła coś w stylu "nie uda ci się to" i wtedy na strych wbiła reszta tytanow. Zaczęli oni w sposób dość chaotychny "okładać Trigona, co kompletnie im nie wychodziło. Rozśmieszony tym Demon wyrzucił Starfire przez okno, tłukąc piękny witrarz, a sama Star zaczęła spadać i krzyczeć banalny tekst w stylu "ROBINIE! JA SPADAM!" (lol) a przecież jak dobrze wiemy, ta śmieszna dziewczyna potrafi latać. Jak by to nie było Rob ją uratował, ale Trigon znowu ją wypchną... i robin znowu ją złapał... i tak jeszcze z kilka razy, jakby mi się sen zaciął.... ..... .... (dziwne) az w końcu Robin się poślizgnał i spadł razem z nią... za nimi wyskoczył BB i Cy....... xD Raven popatrzyła na Trigona i........ ........ nie to głupie........ ......... ...........




Temat: Improwizacja
Hmmm


Poza tym odczytanie barwnego opisu miejsca akcji czy ciekawego opisu BNa jeszcze chyba zadnej sesji nie zaszkodzilo

Oj zaszkodziło, zaszkodziło Pamiętam sesje u pewnego niezbyt doświadczonego MG, który właśnie odczytywał (Boże, tylko nie odczytywanie!) opisy z Popiołów Middenheim. Wyobraźcie sobie moją minę, gdy idę sobie uliczką miasta, gadam z przekupkami na targu, podziwiam witryny sklepowe (wszystko wymyślane przez MG na bieżąco) i nagle dochodzę do jakiejś świątyni - w tym momencie MG mówi "poczekaj" zaczyna wertować podręcznik odszukując fragment z opisem świątyni i patrząc się ślepo w kartkę papieru (a nie na mnie!) czyta opis. Byłem tak skonsternowany, że nie wiedziałem jak zareagować. Jeszcze przed chwilą MG był koło mnie, rozmawiał ze mną, patrzył się na mnie i reagował na moje słowa, a nagle po chwili zupełnie stracił kontakt ze mną, podręcznik stał się ważniejszy i wyrecytował opis o który w ogóle nie pytałem nawet (wraz z opisem dachu, witraży, dzwonnic itp. na które zupełnie nie zwróciłbym uwagi i których opis powinienem otrzymać dopiero gdy o to zapytam). Taki opis pojawiał się kilkukrotnie za każdym razem wzbudzając we mnie zażenowanie. Najlepsze było przy dialogach. Gadamy z kimś, gadamy, gadamy i nagle MG zaczyna odczytywać jakiś fragment z kartki... zupełnie traci kontakt z nami i opisuję wypowiedź, która nijak ma się do tego o czym dyskutowaliśmy przed chwilą i która nijak reaguje na nasze interwencje. Tragedia. Czytanie z kartki podczas sesji jest jak czytanie z kartki podczas prezentacji. Prezenter ma mieć kontakt z publicznością a nie ze swoimi notatkami.

Co do przygotowanych scenariuszy: Zauważcie co się dzieje gdy scenariusz jest źle skonstruowany (a o to nie trudno) i wystarczy rozwalić 1 element, żeby się posypał. Przykład z jednej z moich feralnych sesji przygotowanych: założyłem, że kapitan straży zostaje uprowadzony przez jakąś tam sekte by sekta "wykradła" jego twarz by w przyszłości podszywać się pod kapitana. Ułożyłem sobie cały scenariusz i jakie było moje zdziwienie, gdy gracze w nieprzewidziany sposób zareagowali krzyżując plany kultowi i niepozwalając porwać kapitana. Bez porwanego kapitana cały scenariusz mogę wyrzucić do kosza. Naciskanie na siłę, by jednak kapitan został porwany byłoby nienaturalne i źle wpłynęłoby na rozgrywkę (było by właśnie "przepychaniem" przez przygodę). Niepozwolenie graczom na obronę kapitana, w sytuacji gdy uprzedzili moje ruchy byłoby oszukiwaniem ich i ograniczaniem ich wolności. Innymi słowy w tym momencie przygotowany scenariusz zawiódł na całej linii. Bo był źle napisany (zbyt wiele zależało od 1 elementu)



Temat: GoodManTown- a city in old western style!
Hmm szczerzę mówiąc mape miasta i lokacje robi się na końcu (tak, tak jakbyście niewiedzieli to miasto już jest w budowie w sekrteym hangarze 8]), po opracowaniu szkicu fabularnego dla miasta, wstawieniu NPC, i notabene dopiero pod NPC właściwie robi się lokacje.

No cóż jak napisałem- szeryf będzie siedział przeważnie [bo czasami np. wieczorem może być gdzieś indziej] w biurze szeryga, a duchowany w okolicy świątyni.
Jakość opisów? No cóż budynki na dzikim zachodzie nie były zbyt momumentalne ani tez nie zachwycały architekturą.

Ale weśmy np. kościół:
Świątynia już z daleka daje się poznać jako budynek wyjątkowy, poprzerz swoją wierze z dzwonnicą, majestatycznie wznoszącą się na tle preriowego horyzontu. Jest zbudowany z pierwszej jakośc drewna pomalowanego na biało, choć obecnie mocno już zabrudzonego i porzułkłego. Dachówki są błękitne. Stojąc przed nim widzimy wielkie drewniane wrota, wzmocnione żelaznymi obicami [są w nich mniejsze drzwiczki, i tak zwany "judasz"- malutkie okienko na zasuwkę]. Gdy już przejdziemy przez tą zapore zostajemy porażeni tak zwanym cudem dnia codziennego czegoś, coś niby zwyczajnego a jednak na dzikim zachodzie tak rzadkiego. Świątynie przepełnia zapach drewna. Światło wpada łamiac się w różnokolorowych witrazach w których dominuje barwa czerwona [zalewa to wnętrze świątyni różanym blaskiem] a przedestawiają one między innymi drogę krzyżową Zbawiciela. Naprzeciwko nas znajduje się ołtarz- jest wykonany z kamienia natomiast za nim znajduje się drewniane sanktuarium w którym spoczywają przyrządy mszalne. Gdy zbliżamy się w stronę ołtarza, obcasy naszych butów uderzają o kamienną solidną podłoge- gdy jesteśmy już blisko odwracamy głowe- naszym ocza ukazują się umieszczone zaraz nad wejściem na 1 pietrze kościoła organy. Narazie milczą choć widać że w każdej chwili są gotowe dać symfonie gloryfikującą święty obrządek. Po prawej stronie od ołtarza znajduje się wejście do zachrystii która samia w sobie jest dośc niewielka- znajduje się tam wieszak na sutanne, jedna szafka, i wejście do kolejnego pomnieszczenia które spełnia chyba funkcje biura księdza- jest tu biurko z kałamarzem, szafki z papierami, oraz mnóstwo świętych obrazków, i boczne drzwi na zewnatrz. Gdy wyjdziemy przez nie, znajdujemy się na plebanianym podwórku do którego kosciół przylega z jednej strony. Jest tu jeszcze owa plebania, studnia oraz szopa, z której dochodzą dzwięki zwierząt gospodarcznych. Po uklepnaej ziemni chodzą kury, zniakjące co jakiś czas w małym ogródku które charakteryzuje się rzedami kukurydzy uginającej się pod ciężarem złotych ziaren. [...]



Temat: MOTYLDA - do bicia (html)
"... z Gormenghast"
"mania" w Dzięki, och dzięki Ci za chwilę zadumy w morzu niechęci milczącej ;)))


;o)


| oki
| tworząc formę plastyczną warto pamiętać,
| że jest ona rodzajem komunikacji, języka,

Pozwól, że wezmę to do siebie :)).
Sugerujesz, że nie wiem co mówię ?;)) Przecież mówię własnym
jezykiem i wcale nie chcę być jakoś szczególnie rozumiany (chyba jednak
nie powinienem tego pokazywać ;). Przekazuję kawałek emocji, a czy
spotka się ona z niechęcią czy też z zachwytem;)) jakoś jest dla mnie
całkiem wtórne... Oczywiście mam na myśli publiczność obcą. A z tą
tutaj się muszę liczyć.


hmmm ciekawe na ile zależy nam na rodzaju odbioru a na ile na samym
fakcie zamanifestowania własnego "tworzywa"


| dlatego ważne jest wiedzieć co chcemy powiedzieć
| oczywiście interpretacja jaka nastąpi po wypowiedzi
| plastycznej jest już zupełnie inną parą kaloszy
| tak jak w każdej wypowiedzi czy to poetyckiej,
| czy muzycznej;

Acha - rozumiem. Czyli nie wolno siadać do rysowania bez koncepcji
na całość, bez scenarisza opowieści - cos tak jak przy produkcji filmu
animowanego, gdzie zaczynanie od robienia pojedynczych rysunków
i fotografowania ich, jest grubym nieporozumieniem. Hm?


och nie, nie, nie po trzykroć nie :)
język plastyki jest zgoła inny niż język literacki
plastyka to zmysł wzroku, nie słuchu, operujesz obrazami
przekazujesz info obrazem, dlatego nieporozumieniem
jest literackie myslenie podczas pracy plastycznej


A jednak w odniesieniu do obrazu, grafiki, czy jakiejś innej drobnej formy plastycznej,
sądzę, że bardzo często twórca staje przed pustym planem, białym arkuszem
czy płótnem, i dopiero pierwsze kreski rozrastaja się w coś satysfakcjonujacego...


zgadza się :)
zaczynasz rozmowę z papierem albo z przestrzenią
zapominasz całą swoją wiedzę formalną na temat rzeczywistości
i wnikasz w formę
nos przestaje być nosem do wąchania umieszczonym na środku twarzy
a zaczyna być jednostkową formą przestrzenną, zaistniałą w określonym
świetle, której interpretacja pojawia sie pod Twoją ręką w okreslonej
Twoim wyborem kompozycji


| tak więc chodzi o rozłożenie akcentów, które to kierują odbiorem
| w Motyldzie bardzo silnym akcentem jest piktogramiczne
| przedstawienie fizjonomii, zastanawiam się czemu to ma służyć?

Zapewne inspiracją całości jest własnie twarz, szczególna, związana z jakimiś
emocjami twórcy. Głowę daję, że właśnie od niej Motylda rozpoczęła swe życie:)).
A reszta jest już tylko wyrazem czegoś... co autor miał na myśli ;).
Chyba nie ma w tym niczego złego?


no tak, to się rzuca w oczy ;) twarz była ważna,
mamy w motyldzie symbol twarzy i możemy sobie dopisac tutaj
całą wielką opowieść, o dwoistości, ulotności itd itd;
mamy tutaj bardzo konkretny przekaz intelektualny,
literacki; takie kompendium wiedzy na temat tego "co wiem
o motyldzie" oki
jesli jednak chciałbyś pogadać tym drugim językiem
to przestań mysleć, a zacznij patrzeć


| dodatkowym elementem tego akcentu, który niestety nie jest zaletą,
| jest to, że wobec czarnego tła czarne kropeczki są dziurkami;

A co powiesz, jeśli autor widzi te oczy, jako czarne dziurki, wejście w inny
wymiar wszechswiata?;). Przecież całość jest niby witrażem :).


no tak własnie sobie pomyślałam, autor zdecydowanie za dużo myśli ;)


| Motylda przypomina projekt biżuterii, broszy a'la witraż
| buźki dodają tej formie elementu dowcipu i może o to Ci własnie chodziło :)

O tak! Własnie to jest dobrym określeniem. Kolorowy witraż - tak jak postać
będąca inspiracją Motyldy...
Mówisz, że buźki (obrazujące zapewne jakies rozmnożenie, 'światowidowość' może),
są dowcipne?
No, nie wiem... Nie miały być.
Ale pewnie masz rację, że jest w tym jakiś dysonans, coś tu skrzypi...


co więc Tobie skrzypi?


| tak swoja drogą to z przyjemnością obejżałabym ten projekcik bez
| buziek

Bez buziek będzie on moim zdaniem jak bez duszy.
Będzie dokładnie tym, czym są motyle w gablotach
na szpilkach.
Teraz ... Motylda żyje!!

Nie obejrzysz Motyldy bez duszy - hough


dobrze żeś na pehapie z tą duszą nie wyjechał ;)
tu Ci przepuszczę, ale po raz ostatni ;)
mi styku ;)


dzięki :))


jo sem wdzięczna, dobrze jest czasem pomyśleć ;)


--
Barquentin
~~°


~~
Mania
_________
antykwariat
www.atticus.pl
_____________
alt.pl.hum.sztuka - archiwum
http://groups.google.com/groups?hl=pl&group=alt.pl.hum.sztuka





Temat: Do projektów wzorow



| Czy robiles kiedykolwiek projekt witrażu?

Tak.
Niestety (albo stety?) w czasach gdy robiło się to na papierze. Docelowo
projekt skalowany był do prawidłowego formatu przy pomocy siatki.


sie  ciesze bardzo:)


Widziałem inne Twoje wypowiedzi - i obraziłbym Cię okrutnie pisząc że
chyba nie zrozumiałeś znaczenia tego mojego stwierdzenia.


chyba jest zbyt poxno bo ja nadal nie czaje o co dokladniej chodzi? Ja

projekty w Corelu 7.0 a jak przyszlo mi zwektoryzowac projekt w AI i
poustawiac wszystko tak jak trzeba aby mozna to bylo wydrukowac w firmie
na ploterze


Zapytam wiec tylko wprost: dlaczego mą wypowiedź wyrywasz z kontekstu[1]  
i odwracasz kota ogonem. Czy obrona swojego zdania za wszelką cenę, to
"wartość wyższa"?


zaraz zaraz Igor:) Nie obrazaj sie na mnie - moze zrobilem to
nieswiadomie:)


Czasem warto po prostu przemilczeć błąd skoro już nie potrafimy się do
niego przyznać - głupia obrona nie wychodzi na dobre. A szkoda, bo stawia
w złym świetle fachowość innych Twoich wypowiedzi, której dotychczas
nawet nie przyszło mi do głowy kwestionować. Naprawdę szkoda.
Pomimo prawidłowego zalogowania do MS Passport nie udało mi się pobrać
pliku, stąd -jak widać pochopnie- uznałem tę starą wersję za już-nie-
dostępną. (Szczególnie, że nie tak dawno z tego samego komputera udało mi
się prawidłowo pobrać march 2006 CTP).


moge ci przeslac wersje na Mac osx i na peceta - chcesz? Na macu pracuje
  super:) Robie ilustracje pod solwent 4,5 metra na 1


Dyskretnie sugeruję Ci koniec tematu.


i tak zrobimy:)


[1] szczgólnie chodzi o "Nie ma jednak ta przewaga najmniejszego sensu z
dwóch względów: po pierwsze nijak nie widzę zastosowania w projektowaniu
witraży"


Igor jeszcze raz. Pracowalem w Corelu od wersji 3 do 9 - w miedzyczasie
przesiadlem sie na AI.8 a poniej dokupili upgrade do 9. Pracowalo mi sie
znacznie lepiej - zwlaszcza wektryzowanie reczne roznego rodzaju
projektow i ogoleni projektowanie plakatow - po kilku miesiacach pracy

   jego latwosc obslugi ale z tego powodu ze pracowalem znacznie
szybciej niz w Corelu i dla mnie byl jakis bardziej 'transparentny' i
rzeczone projekty robilo mi sie znacznie latwiej i szybciej - samo
narzedzie do rysowania krzywych jest jak dla mnie genialne i opcja live
paint w AI CS  bardzo ulatwia prace. Nie chce abysmy sie zle zrozumieli.
Moze dla kolegi pytajacego Corel bedzie lepszy - chociaz jak uzywa PS to
pewnie wybierze AI.

Pozdrawiam
Rafal

PS. Sorry Igor :) jak sam siebie czytam to widze ze masz troche racji:)





Temat: Pałac Kindermanna - ul. Piotrkowsk 37/39
Arcydzieło z czasów lodzermenschów przy ul. Piotrkowskiej być może zobaczymy w komplecie

21.10.2008

Pojawiła się szansa, że wraz z plombą sądową przy ul. Piotrkowskiej 135, która będzie przylegać do sąsiedniego pałacu Juliusza Kindermanna, pojawi się niezwykła mozaika, ukazująca alegoryczną drogę bawełny: od zbiorów na plantacjach w zamorskich krajach do obróbki w łódzkich fabrykach.

- To fantastyczny pomysł - cieszy się Maciej Kronenberg, znawca dawnych fabryk i rodów fabrykanckich. - Do tej pory bywało, że stawiane w centrum miasta plomby nijak się miały do sąsiednich, często zabytkowych budynków, tak jak to jest na przykład na placu Wolności. Dokończenie pałacu Kindermanna i mozaiki na jej elewacji to świetna wiadomość.

Chodzi o wylot pasażu Józewskiego. Z jednej strony stoi tam rezydencja Kindermannów, gdzie mieści się Klub Nauczyciela, a z drugiej dom Eisertów. Między nimi pojawi się nowa, rozbudowana siedziba Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Konserwator zabytków zgodził się na takie rozwiązanie, ale zaproponował, aby gmach nawiązywał stylowo do któregoś z sąsiednich budynków. Inwestorzy wybrali pałac Kindermanna, który został zbudowany tylko do połowy. Dlaczego?

- Budowy rezydencji nie dokończono z powodu wrzenia rewolucyjnego w 1905 roku - wyjaśnia Maciej Kronenberg. - Potem wybuchła I wojna światowa i sprawa dokończenia budowy rozeszła się po kościach.

I tak jest do dzisiaj. Ozdobą rezydencji jest słynna mozaika, wykonana w zakładzie mistrzów weneckich. Przedstawia ona drogę bawełny: od zbiorów na plantacji, po załadunek na statek i rozładunek w porcie. Druga część mozaiki - z powodu braku drugiego skrzydła pałacu - zachowała się tylko na papierze. Ukazuje ona przywóz bawełny do Łodzi i jej obróbkę w fabrykach.

- Z projektów, które do nas dotarły wynika, że na elewacji drugiej połowy pałacu Kindermanna pojawi się druga część mozaiki - twierdzi główny specjalista Bartosz Walczak z Wojewódzkiego Biura Konserwatora Zabytków w Łodzi. - Zostanie ona wykonana specjalną techniką, jako że metoda oryginalna, oparta na szkle i kamykach, byłaby zbyt droga.

Sprawa nie jest jeszcze przesądzona, bowiem - jak nas poinformował Tomasz Zbrojewski, prezes WSA w Łodzi - pomysł z mozaiką wymaga przemyślenia. Chodzi o to, czy mozaika "bawełniana" nie będzie się kłóciła z funkcją sądową nowego gmachu.

Jeśli jednak projekt dojdzie do skutku, dokończona mozaika będzie niezwykłą atrakcją dla łodzian i turystów. Oczywiście będzie też wyróżnikiem pałacu Kindermanna, który kryje jeszcze inne skarby.

- W rezydencji zachowała się część oryginalnego wyposażenia, a wśród niego łazienka z wanną z początku XX wieku - podkreśla Maciej Kronenberg. - Podobną wannę z tego okresu ma jedynie dawny pałac Karola Poznańskiego przy ul. Gdańskiej. Pamiętajmy też, że w klatce schodowej pałacu Kindermanna znajduje się secesyjny, jeden z najpiękniejszych łódzkich witraży, przedstawiający pejzaż ze stawem i łabędziem.

Z czasem w rezydencji dokonano znaczących zmian. Podczas II wojny światowej przebudowano parter, wnętrze hallu podzielono na dwie kondygnacje, zaś w oficynie zbudowano windę. W latach 60. zaś w miejsce sieni utworzono podcienia arkadowe. Takie same podcienia ma mieć plomba sądowa. Zajmą one cały parter. Oznacza to, że Temida będzie faktycznie użytkować pomieszczenia począwszy od pierwszego piętra.

Wiesław Pierzchała - POLSKA Dziennik Łódzki



Temat: Domy w The Sims 2
Fotki 1,2 - dom ma ładny kształt u wygląda sympatycznie. Podoba mi się rozwiązanie z samochodem, ale... trawa jest moim zdaniem zbyt jaskrawa, a klomby porozmieszczane chaotycznie.
Fotki 3,4 - śliczny strumyk! Bardzo mi się spodobał. Niestety, nie podobają mi się palmy - moim zdaniem po prostu nie pasują do takiego "swojskiego" domu. I, oczywiście, to samo, co w przypadku poprzednich zdjęć - wśród kwiatów panuje chaos.
Fotka 5 - na pierwszy rzut oka wygląda bardzo ładnie i przytulnie. Dużym plusem jest oryginalny kształt - nie jest to klasyczny prostokąt. Nie podoba mi się żyrandol - do tego wnętrza pasowałby bardziej nowoczesny. Aha, i jeszcze kolor komody. Ładnie wyglądałaby olcha albo buk - ta barwa moim zdaniem nie bardzo psuje.
Fotka 6,7 - salon nie tak przytulny, jak przedpokój, ale całkiem OK. Fajny kominek, kanapy też. Nie podobają mi się ściany - taki brudny kolor zupełnie nie pasuje do nowoczesnego wnętrza. Zmieniłabym też roślinkę koło telewizora - powinna być może bardziej egzotyczna, albo przynajmniej mieć zwykłe liście zamiast najeżonych igłami. I dałabym symetrycznie - po obu stronach sprzętu.
Fotka 8,9 - kuchnia jest w porządku. Może zmieniłabym tylko lampy.
Fotka 10,11 - sypialnia mi się nie podoba. Jest zbyt ciemna. Łóżko jest ładne, ale roślina wcale nie pasuje, podobnie jak kojec. To już druga fotka, na której zauważam, że widać niebo i otoczenie - psuje to efekt naturalności.
Fotka 12,13 - łazienka byłaby ładna w 100 %, gdyby nie kafelki na ścianach. Pasują tu odcienie beżu. Ponadto w łazience nie stawiałabym raczej kwiatków, a akcesoria łazienkowe - mydelniczkę, kosmetyki. I... nie widzę toalety!
Fotka 14 - rzut jak rzut. Dom lepiej wygląda z normalnej perspektywy
Fotka 15,16- podobają mi się fotele - ale ustawiłabym je bardziej w głębi. Wątpliwy to odpoczynek, gdy cały czas ktoś przechodzi ci pod nosem, gdy relaksujesz się z książką. Aha, i dywan. Nie pasuje zupełnie do wnętrza. Zamiast tej niesłychanie drogiej rzeźby, dałabym jakąś nowoczesną, może ze szkła i plastiku. Ale pomieszczenie ogólnie ładne.
Fotka 17,18 - ładny gabinet. Zmieniłabym kolor nóżki lampy na chromowany i drzwi na przeszklone, bez witrażu. Ogólnie bardzo pozytywne wrażenie. Może tylko przydałoby się gdzieniegdzie trochę biurowych duperelek - długopisów, segregatorów itp.
Fotka 19 - łazienka jak łazienka. trochę bezbarwna i pusta. Plus za papier
Fotka 20,21 - nie podoba mi się tapeta (czy tam okładzina) oraz dywan. Na ścianie brak listewek przypodłogowych oraz obrazków - trochę ciemno jak na pokój dziecka. Wykładzina za jaskrawa. Minus za niepokazanie drugiej strony pokoju!
Fotka 22 - kolejny rzut - daje pewne wyobrażenie o drugiej części pokoju Sharon. Nurtuje mnie jedno pytanie. Dlaczego rodzice tej młodej damy nie urządzili jej "pokoju przedszkolaka", w którym mieszkałaby jako 3-4 letnie dziecko? Pełnego zabawek, wesołego i kolorowego? Czy do momentu pójścia do szkoły Sharon będzie mieszkała z rodzicami? Bez jakichkolwiek zabawek?
Fotka 23 - bardzo ładny taras, jedyne co mi nie pasuje, to drzwi. Psują urok tego zacisznego miejsca.
Fotka 24 - rzeczywiście, przyjemnie tutaj.
Fotka 25 - niepotrzebne zdjęcie - nie będę się powtarzać, ale tylko wspomnę, ze ogród raczej nie przypadł mi do gustu pod względem roślinności.
Fotka 26 - dobre miejsce na basen - fajnie, że powiesiłaś hamak i ogrodziłaś Terrazinów żywopłotem od wścibskich spojrzeń sąsiadów. Basen, jak na mój gust, trochę przymały.
Fotka 27 - to szokujące, że rodzice zostawiają roczne dziecko po zmroku nad sadzawką. To zdjęcie naprawdę dziwi i nie robi raczej dobrego wrażenia.
Fotka 28 - jak już pisałam, śliczny zakątek ogrodu. Bardzo mi się podoba.
Oceniłam wszystkie zdjęcia opisowo - mam nadzieję, że Ci się to przyda. Jestem sprawiedliwa - pisałam zarówno plusy, jak minusy. Popatrz na mój domek (Himmeltown). Znajdziesz tam wiele podobnych mebli i dodatków, a Amfya ma taki sam strój, jak moja pani domu.



Temat: Zaginiony ładunek.
<Tłum faktycznie miał już dosyć oblegania budynku, zwłaszcza, kiedy kostka brukowa zaczęła latać. Spanikowani ludzie rozbiegli się, jak najdalej od zagrożenia. Wyglądało na to, że plan Kennela nie do końca wypalił... Nie udało się zniszczyć biblioteki. Za to świetnie zagrał na emocjach motłochu; ludzie wręcz kipieli nienawiścią. Poranieni, pozbawieni domów - szukali teraz łatwiej dostępnego kozła ofiarnego. W zaułkach zaczęły wybuchać bójki, kupcy w popłochu barykadowali swoje sklepy...

Grupa, przyczajona pod żywopłotem, z ulgą przyjęła opuszczenie stanowiska przez Caibre'a. Każdy z nich chciał się dostać do biblioteki - i przypuszczalnie każdy miał inny powód. Irian wstała. Obok niej przekuśtykał jakiś anonimowy mieszkaniec Vendingroth, krwawiąc z rozbitej głowy. Dziewczyna zupełnie go zignorowała - sprawiała wrażenie, jakby nie wiedziała, co się dzieje dookoła. Maczer spojrzał na nią z niepokojem. W porównaniu do tego, jak zachowywała się w pociągu...>

- Idziemy. <Białowłosa obejrzała się na towarzyszy, jej oczy były rozświetlone wewnętrznym blaskiem.> Nie obchodzi mnie, co tu się dzieje, nie pozwolę na zniszczenie biblioteki.

<Nie czekając na odpowiedź ruszyła do środka. Po drodze zdjęła wszystkie iluzje. Pech sprawił, że w tej samej chwili Kennel spojrzał w ich stronę. Drgnął gwałtownie, po czym nachylił się i zaczął coś tłumaczyć swoim pomocnikom. Słoneczko, już w pełni przytomności, ociągnęła się trochę i - gdy nikt nie patrzył - pomachała w ich kierunku. Ale dziewczyna już tego nie zobaczyła. Weszła do budynku, zostawiając towarzyszy nieco w tyle.

Nie zatrzymując się w hallu przeszła do głównej sali. Biblioteka była niewielka i dość skromnie wyposażona, ale wykonana bardzo finezyjnie. Delikatnie rzeźbione kolumny podpierały wysoko sklepiony strop. Jako, że budynek należał do świątyni, architektura siłą rzeczy była kościelna. Kolorowy witraż na głównej ścianie rzucał łagodne, rozproszone odblaski. Pięć drewnianych półek oprócz zwyczajowych napisów było również oznaczonych tabliczkami z jakimiś nieznanymi symbolami. Pośrodku stał stolik, na którym widocznie zazwyczaj leżała jakaś książka - ale w tej chwili był pusty.

Irian nie zwróciła jednak na to większej uwagi. Od razu podeszła do pierwszego regału i zaczęła zgarniać z niego książki. Lecz gdy opróżniła pierwszą półkę, napotkała spojrzenie kogoś, robiącego to samo z drugiej strony.>

- Caibre...<Oczy dziewczyny zwęziły się. Jeśli on składał papier w jedno miejsce, to mógł to robić tylko w jednym celu.> Nie radzę...

<W tej chwili do środka dotarła reszta grupy. Lith od razu podbiegła do stolika. Jej piękną twarz wykrzywiła wściekłość.>

- Ta książka! Co z nią zrobiłaś? Należy do mnie!

Edit - zapomniałam o Słoneczku __^__



Temat: Misto Kruczego Klifu
My się nie kłócimy - Ain stwierdził fakty : P

A co do opisów lokacji to przejrzałem pare przykładowych z klifu i cóż, raczej się nie wybijają ani długoscią ani jakoscią ponad standart. Pozatym najlepsze opisy lokacji to miało GoodmanTown [Rest in peace... chociaż Dobry podobno coś przy nim majstruje i chce wskrzeszać. Przykładowy opis lokacji [dotychczas niepublikowany bo żaden z garczy GMT nie chodził do koscioła :PPP]:

Cytat:

Cóż zauwazyłem ostatnio że modle się coraz rzadziej, a tym samym coraz mniej złota udaje mi się znaleśc- rozwiązanie było jedno- kościół. Świątynia już z daleka daje się poznać jako budynek wyjątkowy, poprzerz swoją wieże z dzwonnicą, majestatycznie wznoszącą się na tle preriowego horyzontu. Jest zbudowany z pierwszej jakośc drewna pomalowanego na biało, choć obecnie mocno już zabrudzonego i pożółkłego. Dachówki są błękitne. Stojąc przed nim zobaczyłem wielkie drewniane wrota, wzmocnione żelaznymi obicami [są w nich mniejsze drzwiczki, i tak zwany "judasz"- malutkie okienko na zasuwkę]. Przeszedłem przez tą zapore i zostałem porażony tak zwanym cudem dnia codziennego czegoś, coś niby zwyczajnego a jednak na dzikim zachodzie tak rzadkiego. Świątynie przepełnia zapach starego drewna. Światło wpada łamiąc się w różnokolorowych witrazach w których dominuje barwa czerwona [zalewa to wnętrze świątyni różanym blaskiem] a przedestawiają one między innymi drogę krzyżową Zbawiciela. Naprzeciwko mnie znajdował się ołtarz- jest wykonany z kamienia natomiast za nim znajduje się drewniane sanktuarium w którym spoczywają przyrządy mszalne. Zblizyłem się w stronę ołtarza, a obcasy moich butów uderzały o kamienną solidną podłoge- gdy byłem już blisko odwruciłem głowe- moim oczom ukazały się umieszczone zaraz nad wejściem na 1 pietrze kościoła organy. Narazie milczą choć widać że w każdej chwili są gotowe dać symfonie gloryfikującą święty obrządek. Po prawej stronie od ołtarza znajduje się wejście do zachrystii która samia w sobie jest dośc niewielka-oczywiście w poszukiwaniu pastora postanowiłem tam zajrzeć- znajduje się tam wieszak na sutanne, jedna szafka, i wejście do kolejnego pomnieszczenia które spełnia chyba funkcje biura księdza- jest tu biurko z kałamarzem, szafki z papierami, oraz mnóstwo świętych obrazków. Zobaczyłem że na biurku leży taca a na niej jabłko, więc wziełem je, wytarłem w spodnie i ugryzłem. Dostrzegłem drzwi- powodowany pośpiechem wyszedłem przez nie, i znalazłem się na plebanianym podwórku do którego kosciół przylega z jednej strony. Jest tu jeszcze owa plebania, studnia oraz szopa, z której dochodzą dzwięki zwierząt gospodarcznych. Po uklepnaej ziemni chodzą kury, zniakjące co jakiś czas w małym ogródku które charakteryzuje się rzedami kukurydzy uginającej się pod ciężarem złotych ziaren. Ruszyłem więc w strone plabani i...
Nagle usyszałem zwalniany spust strzelby za sobąa nastepnie słowa "nędzny grzeszniku co ukrałeś z kościoła plugawe nasienie?!" Oho chyba znalazłem pastora, i chyba czas się wyspowiadać.

Z pamiętnika Percego 'Cykady' Wattsona.




 Menu
 : Strona Główna
 : Witraż wzór
 : witraż z kwiatem
 : witraże bambus
 : witraże do skopiowania
 : witraże firanki
 : witraże kolorowanki
 : witraże Kraków
 : witraże z bibuły
 : witraże z dzwonkami
 : WKU Katowice
 : Wizzair Malmo loty
 : Witchery Dyskografia
 : wladcy Móch pelne wersie
 : wladcy much pełne od
 : WKKK Jan Gruba
  • b daman czarny wiatr
  • stwF3rz wB3asnB1 grEA
  • gorace;zrodla;besenowa
  • forum naprawa telewizorow
  • wierzyca;pelplin
  •  . : : .
    Powered by Wordpress | Designed by Elegant WPT