Strona główna
  witkiewicz-obrazy

Czytasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: witkiewicz-obrazy





Temat: ..... O Witkacym....
Wystawa w muzeum "Pożegnanie jesieni z Witkacym"

Rękopisy Stanisława Ignacego Witkiewicza, jego obrazy i reprodukcje fotografii
można od środy oglądać w stołecznym Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza na
wystawie "Pożegnanie jesieni z Witkacym".

Ekspozycja obejmuje m.in. listy Witkacego, maszynopis sztuki "Nadobnisie i
koczkodany, czyli zielona pigułka. Komedia z trupami w 2 aktach i 3 odsłonach",
egzemplarz pierwszego wydania powieści "Pożegnanie jesieni", a także fragmenty
studium społeczno-obyczajowego "Niemyte dusze". Prezentowane są też zdjęcia i
obrazy Witkiewicza.

1 grudnia w Muzeum Literatury odbędzie się wieczór literacki poświęcony
Witkacemu, podczas którego fragmenty prozy i listów artysty będzie czytał aktor
Krzysztof Wakuliński.
Wystawę można zwiedzać do 5 grudnia.

Miłośnicy twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza mogą także oglądać jego
dzieła w warszawskiej Zachęcie na wystawie "Warszawa - Moskwa/Moskwa - Warszawa
1900-2000", prezentującej polsko-rosyjskie stosunki artystyczne.(PAP)




Temat: ...Ciekawostki z kultury...
Stare gazdy pomarły, a młode pokolyniy barzyj zajmuje sie Witkacym od strony
jego ujemnych cech i uciech. Ni ma takiego teroz, ftory by mu dorównoł.
1985 rok był ogoszony przez UNESCO jako Międzynarodowy Rok Witkacego, co
zaowocowalo wystawami, Różne uroczystości w Polsce i za granicą. Wydano tez
pięć polskich znaczków pocztowych z reprodukcjami malowanych przez Witkiewicza
obrazów. W Zakopanem działa Teatr im. S.I. Witkiewicza, który przyciąga liczną
publiczność. Niestety, nie byłam w nim, może jeszcze kiedyś uda mi się
zaliczyć ten przybytek kultury.





Temat: FOTOGRA :)
Gratutluje HP frukarki.
A oto burak w nagrode:
www.nasiona.pl/gra/burak-glob.jpg
www.genesisseeds.com/whatsnew/photos_vegetables/No-4,-1080207-Beet-Globe-Da.jpg
www.coastbotanicalgarden.org/images/Detroit%20Dark%20Red%20Beet.jpg
a ja poprosze o jakis obraz Witkiewicza.



Temat: J.Kaczyński proponuje plan stabilizacyjny na pó...
langston napisał:

> Byl taki obraz Witkiewicza:
> "Zchu...wacenie mozgowia" tyczy sie ciebie bez reszty.

Ja też sobie życzę kontroli podczas wyborów, najlepiej ONZ. Skoro uważasz, że
takie żądanie jest oznaką "zchu...wacenia mózgowia", to po prostu mi przykro,
że osiągnęliśmy taki poziom dyskusji. Gratuluję samopoczucia.



Temat: Wystawy w Zachęcie powinny wyglądać tak:
Co wy chcecie od 'lelonka'?
Mnie sie to zwierze podoba! I las tez! I wschod i zachod sloncz. I cisze i gwar
lesny. I zapach drzew, grzybow i innych roslin oraz mchy i paprocie.
Czyste piekno! A obraz lasu i lelonka? Konany, to moda. To co jest namalowane
na obrazie, to ekspresja tworcza, czyli umiejetnosc sugestywnego wyrazenia
uczuc i przezyc wewnetrznych w dziele sztuki. Jest to sila wyrazu, wrazliwosc.
A nie to, co jest przedmiotem tej ekspresji. Tu np. lelonek.
Ja tam np. obraz lelonka namalowany przez, no ~ np. przez kogo z polskich
malarzy? No, np. Gersona, Kotsisa czy Witkiewicza /ojca/,/ gdyby je malowali?/
zawiesilabym w swoim pokoju dziennym. Wierze, ze obraz ten, oddawal by to, o
czym pisalam na wstepie.

annamarta8 napisała:

> paseo napisał:
>
> > a jednak istnieje.A ogolnie przyjetym symbolem tego braku dobrego gustu j
> est
> > taki wlasnie jelen i jego wariacje.
> > Moze byc u siebie tylko w lesniczowce,choc ja nawet tam niczego takiego b
> ym n
> > ie powiesil.
> > Piekno jest od dawna zdefiniowane.Jelen na rykowisku nie nalezy do
> > kanonu,podobnie jak gipsowe krasnale i milion innych rzeczy

> - oczywiscie, zebys powiesil gdybys mial! Ha!Ha!Ha!:)




Temat: miejsca ktore trzeba zobaczyc
Warto takze:

- chatę słynnego Sabały przy ul Stare Krzeptówki 18c (nie wiem, czy mozna zwiedzac)
- piekna Witkiewiczówkę przy ul. Antałówka 6 - (uwaga, willa nie jest projektem
Stanislawa, tylko Jana Koszczyca Witkiewicza; Stanisław podobno brał udział w
budowie jako nadzorca)
- Stary Kosciol - przy cm. Na Peksowym Brzyzku, w ktorym urzedowal ks. Stolarczyk
- galerie Hasiora - niezwykla atmosfera obiektu, tajemnicza muzyka, fantastyczne
rzezby i obrazy (uwaga, trzeba SZCZEGOLNIE zwracac uwage na ich tytuly - wiele
wyjasniaja)
- Muzeum Tatrzanskie im. Chalubinskiego przy ul. Krupowki 10 - niezwykle zbiory
fotografii oraz eksponatow z historii Zakopanego (stroje, sztuka, itp.)
- Willa Koliba z Muzeum Stylu Zakopianskiego przy ul. Koscieliskiej 18 (projekt
St. Witkiewicza)
- kaplica w Jaszczurowce
- willa Harenda z muzeum Jana Kasprowicza (os. Harenda 12/12a)
- willa Dom Pod Jedlami, ul. Koziniec 1 - wybudowana wg projektu St. Witkiewicza
dla Jana Gwalberta Pawlikowskiego - jest przepiekna, ale chyba nie mozna
zwiedzac w srodku - mozna tylko wejsc na teren przez furtke, ale zachecam!

Takich zabytkow jest jeszcze wiecej, najlepiej bedac na miejscu zaopatrzyc sie w
dobry przewodnik po Zakopanem i wybrac co ciekawsze miejsca (polecam robic to
dniach przerwy miedzy wyciekczami w gory).



Temat: niszczenie miasta ciąg dalszy
o00 napisał:

> W dzisiejszych "Wiadomościach" w TVP1 o 19:30 przypomniano
(niestety
> przy okazji kradzieży obrazów Malczewskiego i Witkiewicza
dokonanych
> właśnie w Warszawie) o obrazie Rubensa skradzionym z katedry (i
nikt
> w końcu nie plótł głupot o spaleniu "się" obrazu).

Dzisiaj, kiedy już ijfułat ks.St.Piotrowski nie żyje jedynymi
świadkami mogąbyuć ówcześni wikariusze Parafii św.Mikołaja księża :
- Bogdan Jarominiak,
- Jerzy Krtajewski,
- Henryk Janiszewski ( ostatnio proboszcz w Rychwale)
oraz jedna z sióst Służebniczek, która opiekowała się kościołem. Nie
znam ani nazwiska, ani imienia.
Kiedyś już pisałem,że na własne oczy , trzeciego dnia po kradzieży i
sprokurowanym pożarze widziałem blejtram z resztkami wyciętego
płótna.




Temat: Poloniści radzą, jak można było napisać maturę
Rzeczywiście temat 3 w Wlkp jest NIEJEDNOZNACZNY
Cóż... trudno się z Tobą nie zgodzić nikky. Właśnie jestem w trakcie
sprawdzania prac maturalnych i muszę przyznać, że mam nie lada problem z tym
fatalnie nieprecyzyjnym tematem 3. Wielu uczniów właśnie w ten sposób jak Ty
interpretuje termin "literatura powojenna". Trudno zaprzeczyć, że w XX wieku
były dwie wojny oraz trudno wskazać źródło, które jasno określi, że literatura
powojenna to ta po II wojnie światowej. Niby tak sie tradycyjnie zwykło mówić,
ale biorąc pod uwagę fakt, że I wojna światowa miała duży wpływ na twórczość
wielu polskich pisarzy (ot choćby na pisarstwo Żeromskiego czy Witkiewicza) nie
wiem, co począć z argumentami wskazującymi na doświadczenia Cezarego Baryki,
który gubi się w powojennej (!), nowej, polskiej rzeczywistości, albo jak
odnieść się do utworów zupełnie współczesnych, często spoza kanonu lektur,
które kreują rozmaite obrazy człowieka, ale powstały grubo, grubo po wojnie. No
bo niby skoro powstały po wojnie, to są powojenne, ale niczego z wojną nie mają
wspólnego, nie ma w nich żadnych wojennych reminiscencji. Narazie za błąd
rzeczowy uznałam poezje wojenne Baczyńskiego ("Pokolenie"`41, `43, "Ten czas"),
ponieważ, choć kreują obraz pokolenia Kolumbów, jednak data ich powstania
świadczy o tym, że są to utwory wojenne. Prawdę mówiąc miałam ochotę zapytać o
interpretację tego tematu na forum OKE w Poznaniu, ale - niestety - forum to
nie działa no i tak tu zabłądziłam. Może ktoś jeszcze się wypowie? :-(



Temat: impresjonizm w malarstwie i literaturze
W lit. polskiej masz np. esej Witkiewicza o Mickiewiczu - "Mickiewicz jako
kolorysta", w ktorym dowodzi, ze byl intuicyjnym impresjonista, w ogole
tworczosc Witkiewicza (np. "Na przeleczy") swietnie sie nadaje do mowienia o
impresjonizmie(tz. Stanislawa Witkiewcza, ojca Witkacego). Oczywiscie poezja
Tetmajera, zwlaszcza ta o tematyce tatrzanskiej. Plus mnostwo przykladow uzycia
techniki impresjonistycznej u pisarzy takich jak Orzeszkowa (opisy przyrody),
Reymont (pejzaze w "Chlopach"), Zeromski, Zapolska, Sienkiewicz. Swietne
przyklady techniki impresjonistycznej zanjdziesz tez w poznej poezji
Konopnickiej.

Co do polskich malarzy-impresjonistow, to przejrzyj albumy z obrazami
Podkowinskiego, Wyczolkowskiego, Pankiewcza, Wlodzimierza Tetmajera,
Stanisalwskiego i Weissa. O impresjonizmie zagranicznym jest mnostwo pieknych
albumow, na pewno cos znajdziesz. Jak znajde chwile, to wklepie dluzszy tekscik
o technice impresjonistycznej w literaturze i malarstwie oraz z jakimi innymi
kierunkami najczesciej sie w literaturze laczyla.




Temat: My katolicy różnimy się od ateistów i Żydów tym...
mylisz sie, jak zwykle.....
chcesz porownywac swiatynie do obrazow?????? polska nie ma pieknych
i drogich obrazow???? matejko? wyspianski? kossak? witkiewicz?
nic nie sa warte, mowisz? tylko zydzi podziwiaja malarstwo klimt'a?
nie zydzi nie? a modigliani i soutine? podobaja ci sie? ich dziela
sa warte miliony......

zydzi maja rownie piekne swiatynie, jak katolicy.... porownuj
swiatynie do swiatyni, jesli juz koniecznie musisz....

ca.geocities.com/spirope/DohanyIntps.JPG
jeff.sedley.org/archives/IMG_1075.jpg




Temat: Gdzie uniwersytety ukryły profesorki?
Może jeszcze tytułem dopełnienia obrazu - Witkkiewicz (syn)miał przez całe
zycie lepszy kontakt z matką niż z ojcem, do którego, delikatnie mówiąc, miał
stosunek dość ambiwalentny... Upraszczajac to bardzo - mial coś w rodzaju
kompleksu, ze bedą go kiedyś nazywać "synem Witkiewicza ojca" :))))Czy historia
nie jest przewrotna?:))))))




Temat: Co oznacza pis obraził nas wszystkich?
obserwatore77 napisał:

> jeśli obraził red. GW to niech redaktor czuje się obrażony dochodzi swych
> praw w sądzie itp.
> ale co oznacza nas wszystkich jak jeden człowiek moze być wszystkimi?
> oto jest pytanie...
Drogi obserwatore,
prezydent jest głową państwa (a wiec nas)i nas reprezentuje. Pokrzykiwanie pis
jest nie tylko śmieszne, jest niesmaczne i rzeczywiście szkodzi.
A pan prezydent mógłby wziąć pod uwagę cytat z wiersza S.I. Witkiewicza
(chyba) "Do przyjaciól gó..arzy" (przepraszam, ale cytuję): "kto za gó..arza
się obraża, ten za gó..arza sie uważa" (z zachowniem proporcji...:)



Temat: willa lanca - zdjecie

Dziekuje za reakcje na moj post.:) Ta historia o ktorej tez czytalam miesza
troche w moich wiadomosciach. Wprawdzie znajomosc z Witkiewiczem byla
wspominana, nawet obrazy byly w posiadaniu tej rodziny, ale co do wlasnosci, to
sa to sprawy albo wowczas nieznane (nastepne pokolenia), albo przemilczane z
jakichs powodow. Urodzony w 1935 roku w tej willii czlowiek juz nie zyje.



Temat: *** Muzeum Tatrzańskie zaprasza i oferuje....*
Galeria Kulczyckich na Kozińcu. Z a p r a s z a m y !!!

Na Kozińcu prezentowana jest obecnie wystawa "Złota legenda. Malarstwo na szkle
ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego"

Galeria Kulczyckich, oddział Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem, znajduje się w
budynku zbudowanym w latach 20. w stylu dworkowym. Jest położona w pobliżu
słynnej willi "Pod Jedlami" na Kozińcu.

Po II wojnie światowej częstymi gośćmi byli prominenci PRL, m.in. premier Józef
Cyrankiewicz, stąd potocznie dom nazywano "Cyrankiewiczówką". W 1981 r. budynek
oddano na własność Muzeum Tatrzańskiemu z przeznaczeniem na Galerię Kobierców
Wschodnich ze zbiorów Włodzimierza i Jerzego Kulczyckich, a ofiarowanych przez
Annę Piotrowicz-Kulczycką. Drugim zbiorem, który znalazł tu stałe miejsce, są
obrazy i grafiki Marka Żuławskiego. Poza tym muzeum organizuje na Kozińcu duże
wystawy czasowe, m.in. tu właśnie pokazano pierwszą w kraju wystawę
monograficzną prac Stanisława Witkiewicza, wystawę "Na szkle malowane", wystawy
z historii narciarstwa i in.
(Opr. na podstawie informatora o MT Anny Liscar (WOJ)




Temat: publishing on demand
za to ile fascynujących odkryć dostarczały albumy drukowane w jugosławii :)
z nieznanych mi przyczyn nikt nie zajmował się sprawdzaniem cromalin i dzięki
temu w w takim np. albumie 'muzea krakowa' znaleźć można cudną reprodukcję
'wiatru halnego' starego witkiewicza. pamiętam zaskoczenie, jakim cudem nie
zobaczyłam w muzeum tego obrazu??? takie śmiałe użycie fioletu (skąd ten
pigment?)!!! wręcz czuło się powiew ciepłego wiatru, no więc pędem do
sukiennic... a tu wisi takie szarobłękitne, niepozorne, że aż żal :(




Temat: Zachwyceni nowym dyrektorem Narodowego
Oooo, jak to milo, ze ktos jeszcze pamieta! Ten moj ciezki znoj,
zeby nasza fabryka kierowala jednak osoba o pewnym formacie
intelektualnym... Niniejszym wiec oswiadczam - wszem i wobec - ze
cenie ZAROWNO Folge, JAK I Piotrowskiego, bo OBOJE maja OGROMNY
dorobek naukowy i organizacyjny (np. w tej chwili Folga przygotowuje
wielka wystawe sztuki polskiej - symbolizm i awangarda w Moskwie,
wiec chyba jednak ma calkiem niezly potencjal?! W przeciwienstwie do
obecnej p.o. dyrekcji MNW, ktora nie potrafi zapewnic na wystawe
sztuki francuskiej XVIII w. dziel z Ermitazu, jak bylo w planie i
nawet Rosjanie chcieli je pozyczyc...), a niezaleznie od swoich w/w
wielkich i licznych zalet, Piotr Piotrowski bedzie ZAWSZE BLISKI
MEMU SERCU jako autor znakomitej "Metafizyki obrazu" oraz
albumu "S.I. Witkiewicz"! Moj wlasny doktorat WIELE tym pracom
zawdziecza!!! To co, mam sie nie cieszyc, ze bede miala autora tych
ksiazek wreszcie "pod reka"?! Malo tego, marzy mi sie, zeby P.P.
choc na chwile wrocil do Witkacego! Moze zinspiruje go nasza -
calkiem spora - kolekcja witkacowska? A Ty, Filutku, najwyrazniej
tego nie rozumiesz, bo takie problemy sa Ci najzupelniej obce i
najbardziej to lubisz miec za zle i tak Ci zycie na tym dosc smutno
uplywa... I uwielbiasz podejrzewac i oskarzac innych o najgorsze,
bez cienia refleksji, ze mozna zyc inaczej - ciekawiej,
produktywniej, fajniej. Przyklad polskiego piekla w klinicznej
postaci. Wspolczuje. Nawet bardzo. Bo duzo tracisz, a KAZDEGO zycia
szkoda na zawisc, pretensje i podejrzenia...



Temat: Kielecki klub promuje swoje imprezy, umieszczaj...
Kielecki klub promuje swoje imprezy, umieszczaj..
Witkiewicz Stanisław Ignacy

Do Przyjaciół Gó..arzy

Do Przyjaciół Gó..arzy

Motto:
Kto się za ten wiersz obraża
ten się sam za gó..arza uważa.

Pytacie mnie, czemu do Kielc, a nie do Afryki lub na Borneo?
O, tam łatwiej przyjacielem być wśród tropikalnych puszcz,
Niż gdy za ścianą woła ktoś: puszcz mnie pan, ach, puszcz.
A pluskwy, ach, nietropikalne, mnożą się jak w aparacie tym "Roneo".
O, tak w ohydnej wszawości małego miastka,
Gdy metafizyk głąb wypiera dowolna wprost namiastka,




Temat: publishing on demand
emka_1 napisała:

> za to ile fascynujących odkryć dostarczały albumy drukowane w jugosławii :)
> z nieznanych mi przyczyn nikt nie zajmował się sprawdzaniem cromalin i dzięki
> temu w w takim np. albumie 'muzea krakowa' znaleźć można cudną reprodukcję
> 'wiatru halnego' starego witkiewicza. pamiętam zaskoczenie, jakim cudem nie
> zobaczyłam w muzeum tego obrazu??? takie śmiałe użycie fioletu (skąd ten
> pigment?)!!! wręcz czuło się powiew ciepłego wiatru, no więc pędem do
> sukiennic... a tu wisi takie szarobłękitne, niepozorne, że aż żal :(

No popatrz... a ktos, kto w zyciu do Sukiennic nie pobiezy, oryginalu nie
zobaczy, bedzie zyl w niezmaconym zachwycie.
Fiolety: obstawiam gencjane i czarne jagody.

O przystawaniu reprodukcji i oryginalow tomy mozna by bylo... i te rastry... a
czasami granice kolorow sie przesuwaly, co dodawalo, zwlaszcza dzielom starych
mistrzow, zupelnie nowego i zaskakujacego wyrazu.
Serdecznosci,
Millefiori



Temat: ..... O Witkacym....
Stanisław Ignacy Witkiewcz, Bruno Schulz i Witold Gombrowicz - to bohaterowie
francuskiej wystawy poświęconej polskiej kulturze. 10 września otwarta ona
zostanie w Musee des Beaux-Arts w Nancy.

Wystawa ma pokazać dzieło artystyczne, literackie i filozoficzne trzech
wybitnych Polaków okresu międzywojennego. Na ekspozycję złożą się obrazy i
fotografie Witkacego, rysunki Schulza, a także prace Kantora uznawanego za
dziedzica Trzech Muszkieterów.
Wystawa będzie tym ciekawsza, że analizy polskiej kultury dokona współczesny
krytyk francuski. Inicjatorem wystawy jest profesor Jean-Pierre Salgas. Polskim
partnerem ekspozycji jest Muzeum Narodowe w Krakowie
Piyknie!! Rok W.Gombrowicza, 65 rocznica śmierci St.I. Witkiewicza no i
Bruno Schulz zasłuzyli se syćka na to!



Temat: pewien problem z ustnym
moja szkoła jednak mi zaniżyła... dostałem 10/20, ale jestem bardzo zadowolony.
Bo nie patrzę na wyniki innych. Gdy tak wczytam się w Informator uważam, że
mogłem spokojnie dostać około 15, ale to wszytsko jest tak subiektywne, że nie
można porównywać tego.
Prezentację przedstawiłem myślę swobodnie i rzeczowo, ale pytania dostałem zbyt
odbiegające od tematu (np. opowiedz o zyciu Witkiewicza, który był tylko autorem
najmniejszego opracowania ("mickiewicz jako kolorysta") o twórczości Mickiewicza
z bibliografii przedmiotu , a ja miałem temat: "Obrazy przyrody w literaturze -
omów sposoby ich przedstawiania i funkcje na wybranych utworach różnych epok."
A doświadczenie w mówieniu mam spore, bo np. udzielałem często wywiadów do radia
(nasza szkoła często tak ma, że przychodzą jacyś dziennikarze :))



Temat: Wieczor w Atmie
W Atmie zrekonstruowano pracownię kompozytora: znajdują się w niej pianino,
meble, pamiątki osobiste, listy, książki, obrazy, m. in. wykonana przez
Stanisława Ignacego Witkiewicza maska pośmiertna artysty. Przy Muzeum istnieje
Towarzystwo Muzyczne im, Karola Szymanowskiego. W willi organizowane są koncerty
kameralne, wieczory muzyczne.



Temat: J.Kaczyński proponuje plan stabilizacyjny na pó...
Poloz sobie lod na organ ktorym "myslisz"
Byl taki obraz Witkiewicza:
"Zchu...wacenie mozgowia" tyczy sie ciebie bez reszty.



Temat: niszczenie miasta ciąg dalszy
W dzisiejszych "Wiadomościach" w TVP1 o 19:30 przypomniano (niestety
przy okazji kradzieży obrazów Malczewskiego i Witkiewicza dokonanych
właśnie w Warszawie) o obrazie Rubensa skradzionym z katedry (i nikt
w końcu nie plótł głupot o spaleniu "się" obrazu).




Temat: Matura z historii sztuki 2009
no ja z podstawy nawet ok i był mój rembrant wymarsz strzelców ale niektóre trudne np pomyliłem muzeum witkiewicza na poznań i wogóle lenin kto go namalował i jaki okres koszmar nie wspominając o ty drugim brązowym obrazie niewiedziałem dałem na picasa



Temat: fotogra-cd
Uznaję;-)

inne autorstwa:
www.ar.wroc.pl/~zimny/dali/d1.jpg
www.dzierzoniow.art.pl/wielcy/witkiewicz/16m.jpg (wśród innych obrazów)
i www.reprodukcja.pl/gal/BOH00115.jpg Boscha

a ja poproszę kawę po wiedeńsku;-)




Temat: Polska p-osła Artura z PiSu, oczywiZda...
a ja prosze usilnie spierające sie strony o nie
wysmiewanie poglądów innych niz własne. Poseł Górski w przedstawianiu swojego
poglądu na Polske i na rzeczywistość uzywa porównań wzietych ze
staropolszczyzny. Nic w tym zdroznego nie widzę. Nie widze też, by na czyjąś
wolnośc nastawał. Postulat leczenia homoseksualistów jest taki trendy... Jedni
są za a drudzy przeciw - I prosze mnie dobrze zrozumieć. Jestem za nie
wtrącaniem się w sprawy alkowy - tak hetero jak i homo. Koniec kropka.

A na zakończenie dedykuję mój ulubiony wiersz (Kaczmarskiego a śpiewany przez
Gintrowskiego)

Autoportret Witkacego

wg obrazu S. I. Witkiewicza

Patrzę na świat z nawyku
Więc to nie od narkotyków
Mam czerwone oczy doświadczalnych królików
Wstałem właśnie od stołu
Więc to nie z mozołu
Mam zaciśnięte wargi zgłodniałych Mongołów

Słucham nie słów lecz dźwięków
Więc nie z myśli fermentu
Mam odstające uszy naiwnych konfidentów
Wszędzie węszę bandytów
Więc nie dla kolorytu
Mam typowy cień nosa skrzywdzonych Semitów

Widzę kształt rzeczy w ich sensie istotnym
I to mnie czyni wielkim oraz jednokrotnym
W odróżnieniu od was, którzy, państwo wybaczą
Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu

Dosyć sztywną mam szyję
I dlatego wciąż żyję
Że polityka dla mnie to w krysztale pomyje
Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie

Wrażliwym jest jak membrana
Zatem w wieczór i z rana
Trzęsę się jak śledziona z węgorza wyrwana
Zagłady świata się boję
Więc dla poprawy nastroju
Wrzeszczę jak dziecko w ciemnym zamknięte pokoju

Ja bardziej niż wy jeszcze krztuszę się i duszę
Ja częściej niż wy jeszcze żyć nie chcę a muszę
Ale tknąć się nikomu nie dam i dlatego
Gdy trzeba będzie sam odbiorę światu Witkacego

1980




Temat: *~* 100-lecie kaplicy w Jaszczurówce *~(
*~* 100-lecie kaplicy w Jaszczurówce *~(
Zaproszenie!

W piątek rozpoczną się obchody stulecia powstania kaplicy Najświętszego Serca
Pana Jezusa w Jaszczurówce - jednego z najpiękniejszych drewnianych zabytków
sakralnych Podhala, zaprojektowanego przez Stanisława Witkiewicza.

godz. 10.
Sympozjum naukowe pt. "Kaplica Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jaszczurówce
(1907-2007)" w siedzibie Tatrzańskiego Parku Narodowego
O "Stylu zakopiańskim w sztuce sakralnej Kaplicy Najświętszego Serca
Jezusowego" będzie mówił Zbigniew Moździerz z Muzeum Tatrzańskiego.

Dyrektor TPN Paweł Skawiński wygłosi referat "Problem ochrony zabytków
sakralnych na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego",

Jerzy M. Roszkowski opowie o "Rodzinie Uznańskich na Podhalu", a Mieczysław
Rokosz o "Motywie Orła Białego i Pogoni w witrażach kaplicy Uznańskich". Z
kolei ks. Zbigniew Pytel poświęci swój wykład "Detalom witkiewiczowskiej
architektury sakralnej", ilustrując go własnymi fotografiami.

Honorowy patronat nad obchodami objął ks. kard. Stanisław Dziwisz.
godz. 16.- występ zakopiańskich kapel góralskich oraz solistki Teatru
Wielkiego w Łodzi Danuty Dudzińskiej-Wieczorek.

godz. 17. uroczysta msza odprawi ją ks. kard. Franciszek Macharski.

Kaplica Najświętszego Serca Pana Jezusa Zakopane, Jaszczurówka.
Wystawiona w 1908 roku w stylu zakopiańskim według projektu Stanisława
Witkiewicza. Główny ołtarz został wykonany w Szkole Przemysłu Drzewnego.
Kolorowe witraże, zaprojektowane przez Witkiewicza, przedstawiają Matkę Boską
Częstochowską, herb Polski oraz Matkę Boską Ostrobramską i herb Litwy. Stary
Kościółek Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Klemensa Zakopane, ul.
Kościeliska Został wybudowany w 1847 roku przez góralskiego cieślę Sebastiana
Gąsienicę Sobczaka, a cztery lata później rozbudowany przez ks. proboszcza
Józefa Stolarczyka. Autorem ołtarzy jest góralski rzeźbiarz Wojciech Kulach.
Drogę krzyżową przedstawioną w obrazach na szkle wykonała Ewelina Pęksowa.
Wnętrze kościoła zdobią rzeźby i obrazy ludowe z XIX wieku. Stary kościół
stanowi obiekt zabytkowy.
Obok kościoła jest również zabytkowa kaplica Gąsieniców (pierwszy obiekt
sakralny w Zakopanem) zbudowana przez Pawła Gąsienicę w 1810 roku. Jak głosi
ludowy przekaz, postawił ją na swoim gruncie, ze zbójnickich pieniędzy. Po
drugiej wojnie światowej wnętrze kaplicy zaprojektował Antoni Kenar.

malopolska.naszemiasto.pl/turystyka/specjalna_artykul/1649.html




Temat: Muzeum Tatrzańskie kształci i zaprasza...
Zaprasza na wystawę „Mój świat. Malarstwo na szkle Agnieszki Górkiewicz.”,
która będzie prezentowana w Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława
Witkiewicza w willi „Koliba” przy ulicy Kościeliskiej 18 w Zakopanem, w
terminie od 13 czerwca do 2 września 2007 r. Na wystawie obejrzeć można 30 prac
z lat 2001-2007 pochodzących z kolekcji malarki.

Agnieszka Górkiewicz urodziła się w 1980 r. w Zakopanem. Mieszka w Bukowinie
Tatrzańskiej. Od 1992 r. maluje na szkle, jest w tej dziedzinie samoukiem. Jej
obrazy przedstawiają najczęściej postaci świętych, oraz Madonny i Anioły,
ubrane często w góralskie stroje. Maluje też chętnie rodzinne strony, a także
zajęcia ludności i miejscowe zwyczaje.
Po raz pierwszy pokazała swe prace w 1996r. na zbiorowej wystawie „Matka Boża
Ludźmierska Gaździna Podhala wśród nas”, zorganizowanej w Domu Podhalańskim w
Ludźmierzu. W tym też roku została członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych.
Jej pierwsza indywidualna wystawa miała miejsce w 1998 r. w świetlicy Związku
Podhalan „Śwarna” w Zakopanem. Od tamtego czasu corocznie pokazuje swe obrazy
na wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą.
W 1998 i 2003 roku otrzymała stypendium artystyczne Ministra Kultury i Sztuki.
Jej prace znajdują się w zbiorach: Muzeum Narodowego w Poznaniu, Muzeum
Archidiecezjalnego we Wrocławiu, Państwowego Muzeum Etnograficznego w
Warszawie, oraz w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą.

Zapraszamy: od środy do soboty w godz. od 9 do 17
w niedzielę od godz. 9 do 15
www.watra.pl/rozne/muzeum/agnieszka/DSC_3147.jpg




Temat: Muzeum Śląskie w Katowicach.
Muzeum Śląskie w Katowicach.
www3.uj.edu.pl/Muzeum/artykuly/straty-wojenne.htm
Ze szczególną zajadłością likwidowali Niemcy zbiory polskie na tych terenach,
do których przede wszystkim rościli sobie polityczne pretensje. Ofiarą takiej
programowej akcji padło Muzeum Śląskie w Katowicach. W przededniu wojny
znakomicie zestawioną w ciągu dziesięciu zaledwie lat galerię, liczącą około
280 płócien najlepszych malarzy polskich XIX i początku XX wieku,
przygotowano do przeniesienia do nowego, będącego na ukończeniu, specjalnie
wybudowanego gmachu. Niemcy, po wkroczeniu, rozebrali ze względów polityczno-
propagandowych budynek. Muzeum całkowicie zlikwidowali, a rozproszone zbiory -
przy braku jakiejkolwiek kontroli i opieki konserwatorskiej - przewieźli do
Bytomia. Lokując je w tamtejszym Landesmuseum, zapewniali muzealnictwu
Górnego Śląska przodujące miejsce. Po zakończeniu wojny i przejęciu Bytomia
przez władze polskie, to, co ocalało, weszło w skład utworzonego tam Muzeum
Górnośląskiego, jednak blisko 100 obrazów, a więc jedna trzecia całej
galerii, nie zostało odnalezionych. Zniszczały i zostały wyrabowane z pałaców
i klasztorów, do których Niemcy wcześniej je wyewakuowali, wiele też uległo
grabieży w uszkodzonym i niezabezpieczonym gmachu Muzeum w czasie
przechodzenia frontu. Wśród ich autorów były takie nazwiska, jak: Norblin,
Głowacki, Juliusz Kossak (akwarele), Maks Gierymski, Brandt (Wyjazd na
polowanie), Fałat, Filipkiewicz, Siemiradzki (U źródła), Jacek Malczewski,
Słowiński, Mehoffer (Autoportret), Pankiewicz, Weiss, a z okresu
międzywojennego: Wacław Borowski, Felicjan Kowarski, Tadeusz Pruszkowski,
Wacław Wąsowicz, Tymon Niesiołowski, Eugeniusz Żak, Stanisław Ignacy
Witkiewicz (pastele).
Najdotkliwszą może stratą Muzeum Śląskiego w Katowicach był przepadek obrazu
Alarm w obozie powstańczym - jednego z arcydzieł Maksa Gierymskiego. Scena,
przedstawiająca grupę jeźdźców dosiadających koni na skraju rzadkiego,
ośnieżonego lasku, związana była swą emocjonalną treścią z powstaniem
styczniowym.
www.muzeumslaskie.pl/images/historia2.jpg




Temat: Kielce i Radom
Kielce znam tylko z wiersza Witkacego
"Do przyjaciół gó..arzy"
Stanisław Ignacy Witkiewicz

Motto: Kto się za ten wiersz obraża
Ten się sam za gó..arza uważa

Przeglądam w myśli wszystkich mych przyjaciół twarze
I myślę sobie, och psiakrew! czyż wszyscy są gó..arze?
Ach, nie! Jest kilku wiernych, z tymi pojechałbym nawet do Kielc.
A reszta? Ach, reszta, proszę pani, to jest gó.., wprost na szmelc.
Pytacie mnie, czemu do Kielc, a nie do Afryki lub na Borneo?
O, tam łatwiej przyjacielem być wśród tropikalnych puszcz,
Niż gdy za ścianą woła ktoś: puszcz mnie pan, ach, puszcz.
A pluskwy, ach, nietropikalne, mnożą się jak w aparacie tym ĄRoneo?.
O, tak w ohydnej wszawości małego miastka,
Gdy metafizyk głąb wypiera dowolna wprost namiastka,
Gdzie zamiast uczuć wszelkich są tylko jakieś marne substytuty,
A miłość dają tylko, ach, nieszczęsne prostetuty
(Bo krzywych zabrakło już),
A syf i tryper biegną w krok tuż, tuż,
Gdzie zwykła dorożkarska buda zastąpi wszelkie narkotyki świata,
I gdzie jedyne piękno jest: na zgniłych domkach jakaś, proszę pani, wieczorna, ta tak zwana,
ach, poświata,
I wszystko to na tle zupełnej nędzy
W smrodzie u gospodyni jakiejś potwornej wprost jędzy,
W ciągłej niepogodzie, co lepsza jest od słońca,
Bo wtedy wszystko zda się bliskim już, ach, końca -
Tak sobie wyobrażam Kielce, symbol, jako szczyt ohydy,
I jako jakieś Paramount najgorszej małomiasteczkowej brzydy.
A może piękne to jest, ach, miasteczko, ach, i nawet miłe
I niełatwo jest w nim złapać nawet kiłę...
W każdym razie tam przyjacielem być i w tych warunkach
Trudniej jest niż w afrykańskich najtropikalniejszych choćby wprost stosunkach.
Gdy człowiek gębą sra,
A tyłkiem podpatruje obroty gwiazd i mgławic dalekich spirale,
Gdy mu muzyczka skądiś gra,
A on gdzieś przy powale wydusza miliony pluskwich gniazd,
Gdy beznadziejność dusi jak ohyda i śmierdząca zmora,
Gdy człowiek sobie siebie widzi jako cuchnącego własnym sosem, ach, potwora -
Może to wszystko przejdzie, ach, a może nie,
W każdym razie to jest wszystko bardzo fe.
A do tego napisane nie krwią a gównem, bardzo źle.
Ja nie chcę tego, nie, nie, nie!
Tak sobie wyobrażam Kielce, symbol, jako szczyt ohydy,
I jako jakieś Paramount najgorszej małomiasteczkowej brzydy.




Temat: Putin: Tarcza może rozpętać konflikt nuklearny
Od kiedy Warszawa czy Wroclaw nie sa w Polsce ?
Pomijajac juz fakt, ze najlepsze i najbardziej poczytne ksiazki historyczne o
Polsce przedwojennej i wojennej napisali wcale nie Polacy tylko historycy
anglojezyczni.

" oni się pokajali. CCCP nigdy nie przeprosiło i idzie w zaparte."

Swiat nie zna w polityce pojecia przeprosin. To jest polski wymysl sluzacy
glownie tym, ktorzy nie bardzo wiedza co robia i co mowia by moc pozniej "wyjsc
z twarza".
Konflikty angielsko-francuskie rownie tradycyjne jak polsko rosyjskie zostaly
zakonczone przez podpisanie traktatu "Entend Cordial" ktorego 100 lecie
istnienia swietowali ostatnio (kilka lat temu) jedni i drudzy.
Konflikty francuskie-niemieckie bedace rowniez "stalym punktem programu" wojen
europejskich skonczyly sie(oprocz podpisana przez Niemcow po IIWS kapitulacja)
usciskiem dloni Khola z Mitterandem na cmentarzu zolnierzy (chyba niemieckich).
Rosjanie wygrali IIWS, oswobodzili na swoj sposob, nie czekajac kunktatorsko jak
ich zachodni sojusznicy na latwe zwyciestwo placone dziennie tysiacami ofiar w
niemieckich obozach zaglady, kilkadziesiat milionow ludzi.
Stalinowskie komunistyczne barbarzynstwo nie czynilo wyjatku pomiedzy Rosjanami,
Polakami, Slowakami, Litwinami czy Estonczykami. Taka byla dla nich cena
zwyciestwa za ktore zaplacili rowniez conajmniej 20 mln ofiar.

"zostanie tylko prymitywnym samodzierżawiem, dostarczycielem baryłek ropy dla
bogategej Europy Środkowej i Zachodniej."

To jest nic innego tylko polskie chciejstwo jako, ze zupelnie co innego mowia i
przewiduja znani ekonomisci.Obecne amerykanskie stosunki z Rosja sa tego
najlepszym potwierdzeniem. Ameryka szuka w Rosji sprzymierzenca w przyszlych
zmaganiach gospodarczych z Chinami i z Indiami.

"historia to trochę bardziej skomplikowana sprawa"

Skomplikowana dla tych, ktorych to urzadza tak by "rozmydlic" odpowiedzialnosc
i zachowac "ikony" dzieki, ktorym latwiej tylko chwilowo rzadzic budujac
falszywy obraz przeszlosci. Tyle, ze on powraca jak bumerang (jak obecnie)
czyniac wiecej szkody niz gdyby nie przemilczac przysiegi Kosciuszki i chyba
Poniatowskiego wobec Rosji po przegranym powstaniu by moc wyjechac do Stanow,
braku wiary Traugutta w mozliwosci Polakow odzyskania niepodleglosci, ktore
powstrzymywaly Go przed objeciem przywodztwa kolejnego powstania, ktore
przeplacil zyciem, tego co o Polakach pisal Witkiewicz, Gombrowicz, Milosz z
tych najwazniejszych.
Re: nie mieszkasz w Polsce. co Ty o niej wiesz?



Temat: Motywy tańca w literaturze

W mojej domowej biblioteczce znajduje się jeszcze jedna pozycja pasująca
do tematu, mianowicie jest to „Tango” Sławomira Mrożka. Książka, która
przedstawia taniec o wyjątkowym ładunku ekspresji. Opowiada ona historię
strapionych serc i nieszczęśliwej miłości porzuconych kochanków. U Mrożka dodać
jeszcze należy element światopoglądowy i już mamy dramat rodzinny.

Historycy literatury określają „Tango” jako utwór nawiązujący do dramatów
S. I. Witkiewicza i W. Gombrowicza, ale wśród licznych kontekstów
interpretacyjnych nie można zapomnieć o wielkich dziełach romantycznych
jak „Dziady” cz. III A Mickiewicza i „Kordian” J. Słowackiego oraz „Weselu” S.
Wyspiańskiego.

Nawiązanie do młodopolskiego dramatu w „Tangu” realizuje się przez motyw
tańca.

Tytułowe, szaleńcze tango prowadzone przez Edka, któremu bez sprzeciwu
podporządkowuje się Eugeniusz, symbolizuje zapowiedź „dyktatury ciemniaków” –
na czele z Edkiem i „zniewolenie” narodu. Rodzina Stomila staje się świadkiem
starcia Artura z przedstawicielem starszego pokolenia, a przede wszystkim z
pięścią Edka. To znów kolejna refleksja w literaturze polskiej pokazująca
nieszczęście wynikające z rozbicia społecznego. Utwór ten jest kojarzony z
sytuacją Polski Ludowej rządzonej przez komunistów.

Generalnie taniec oznacza jedność narodu, społeczności, grupy, bo tańczą
wszyscy, mieszają się stany, rangi. Dlatego obraz tańca często kończy utwory,
zamyka przedstawiony problem. Taniec może mieć wymowę optymistyczną jako symbol
pojednania, zgody, radości. Często przybiera jednak postać groteskową i
satyryczną.




Temat: Super wizytówka
a co do brudu ... - dedykuję wiersz :)))
"Do przyjaciół gówniarzy"

Motto: Kto się za ten wiersz obraża
Ten się sam za gówniarza uważa

Przeglądam w myśli wszystkich mych przyjaciół twarze
I myślę sobie, och psiakrew! czyż wszyscy są gówniarze?
Ach, nie! Jest kilku wiernych, z tymi pojechałbym nawet do Kielc.
A reszta? Ach, reszta, proszę pani, to jest gówno, wprost na szmelc.
Pytacie mnie, czemu do Kielc, a nie do Afryki lub na Borneo?
O, tam łatwiej przyjacielem być wśród tropikalnych puszcz,
Niż gdy za ścianą woła ktoś: puszcz mnie pan, ach, puszcz.
A pluskwy, ach, nietropikalne, mnożą się jak w aparacie tym ĄRoneo?.
O, tak w ohydnej wszawości małego miastka,
Gdy metafizyk głąb wypiera dowolna wprost namiastka,
Gdzie zamiast uczuć wszelkich są tylko jakieś marne substytuty,
A miłość dają tylko, ach, nieszczęsne prostetuty
(Bo krzywych zabrakło już),
A syf i tryper biegną w krok tuż, tuż,
Gdzie zwykła dorożkarska buda zastąpi wszelkie narkotyki świata,
I gdzie jedyne piękno jest: na zgniłych domkach jakaś, proszę pani, wieczorna,
ta tak zwana,
ach, poświata,
I wszystko to na tle zupełnej nędzy
W smrodzie u gospodyni jakiejś potwornej wprost jędzy,
W ciągłej niepogodzie, co lepsza jest od słońca,
Bo wtedy wszystko zda się bliskim już, ach, końca -
Tak sobie wyobrażam Kielce, symbol, jako szczyt ohydy,
I jako jakieś Paramount najgorszej małomiasteczkowej brzydy.
A może piękne to jest, ach, miasteczko, ach, i nawet miłe
I niełatwo jest w nim złapać nawet kiłę...
W każdym razie tam przyjacielem być i w tych warunkach
Trudniej jest niż w afrykańskich najtropikalniejszych choćby wprost stosunkach.
Gdy człowiek gębą sra,
A tyłkiem podpatruje obroty gwiazd i mgławic dalekich spirale,
Gdy mu muzyczka skądiś gra,
A on gdzieś przy powale wydusza miliony pluskwich gniazd,
Gdy beznadziejność dusi jak ohyda i śmierdząca zmora,
Gdy człowiek sobie siebie widzi jako cuchnącego własnym sosem, ach, potwora -
Może to wszystko przejdzie, ach, a może nie,
W każdym razie to jest wszystko bardzo fe.
A do tego napisane nie krwią a gównem, bardzo źle.
Ja nie chcę tego, nie, nie, nie!
Tak sobie wyobrażam Kielce, symbol, jako szczyt ohydy,
I jako jakieś Paramount najgorszej małomiasteczkowej brzydy.

Słowa: Stanisław Ignacy Witkiewicz „Witkacy”
Muzyka i pierwsze wykonanie: Zbigniew Raj („Piwnica pod Baranami”)




Temat: Nawiedzone miejsca w Bydgoszczy
Zyd sprofanowal cmentarz przy ul.Jagiellonskiej
Zastepca I sekretarza d/s specjalnych KM PZPR, Zyd, kazal w 1948 oku zrownac z ziemia
cmentarz budowniczych miasta, znajdujacy sie przy ulicy Jagiellonskiej, poniewaz wsrod nich
znajdowali sie Prusacy.

Po wojnie Jakub Berman i zydowska mafia niszczyli i rugowali wszelkie slady "poniemieckie" w
Polsce.

Cmentarz mial groby od lat 1700-ych. Zyd kazal posiac tam trawe, zrobic alejki i postawic lawki.
Bydgoszczanie nazywaja to "Parkiem Sztywnych". Lawki niekiedy trzeszcza, bo kosci pod nimi
chrzeszcza.

W latach 70-ych inny Zyd kazal zbudowac na cmentarzu Palac Mlodziezy. W piwnicach, najwiecej
pod basenem plywackim walaja sie piszczele, kregoslupy i czaszki ludzi zasluzonych dla miasta,
ludzi ktorzy z wielka pieczolowitoscia je zbudowali. Bydgoszcz jest podobna do Poznania, czysta i
schludna, jej architektura ma zabytki secesji i fien de sieclu.

Leza tam bracia Mateccy, ktorzy mieli dwupietrowy sklep konfekcji przy Starym Rynku, lezy
Kreski, ktory mial sklep sprzetu gospodarstwa domowego przy ul. Gdanskiej naprzeciwko kina
Pomorzanin i setki, setki innych.

Zyd barbarzynca nie poprzestal na cmentarzu. On rowniez kazal Frankiscie, Jerzemu
Niesiobedzkiemu, z Urzedu Kontroli Widowisk, Publikacji, Radia i Telewizji przy ul. Paderewskiego
10 zgromadzic setki tysiecy ksiazek z Biblioteki Miejskiej przy ul. Dlugiej, z dzielnicowych
bibliotek, wypozyczalni, czytelni, szkol, teatrow itd drukowanych w jezyku niemieckim.

Byly wsrod nich dziela od Goethego po Schillera i z najrozniejszych dzialow, nawet nuty z
piesniami Schuberta.

On kazal Niesiobedzkiemu przetransportowac je do kotlowni koszarow WOP-u przy ul.
Warszawskiej i tam spalic je w piecu kotlowni.

Nastepnie kazal jemu zgromadzic polskojezyczne ksiazki, ktore byly "antyrewolucyjne", np. tekst
sztuki teatralnej Stanislawa Witkiewicza: "Szewcy".

I takze spalic przy ul. Warszawskiej.

Ksiazki do spalenia byly strzezone, ale Niesiobedzki zatrzymal sobie jedna, gdy pomagajac
robotnikom wrzucal inne do pieca - autorstwa jezuity, pt. "Od caratu bialego do czerwonego".

________________________________

Kiedy widze zydowskie dokudramy z holywudu o paleniu ksiazek przez SA-manow, to przypomina
mi sie mowa poznanska Heinricha Himmlera do SS-manow:
Wiem, ze wielu przyjdzie do mnie zarzekajac sie, ze zna bardzo przyzwoitego Zyda, ze ten nikgo
nie skrzywdzil i nie skrzywdzi. Nie zmienia to faktu, ze... itd.

Dla mnie obrazem Zyda jest zoldak zydowski w Palestynie, ktory morduje rozrywajac w kawalki
dzieci i kobiety, albo Zyd z Sowietow w Bydgoszczy, ktory sprofanowal i zniszczyl cmentarz i ktory
spalil Ode Goethego, piesni Schuberta i ksiazki kucharskie, bo byly napisane w znienawidzonym
przez Zyda jezyku.




Temat: Palac Mlodziezy na czaszkach i piszczelach ojcow
Palac Mlodziezy na czaszkach i piszczelach ojcow
Zastepca I sekretarza d/s specjalnych KM PZPR, Zyd, kazal w roku 1948 zrownac z ziemia
cmentarz budowniczych miasta przy ulicy Jagiellonskiej, poniewaz wsrod niech znajdowali sie
Prusacy.

Po wojnie Jakub Berman i zydowska mafia niszczyli i rugowali wszelkie slady "poniemieckie" w
Polsce.

Cmentarz mial groby od lat 1700-ych. Zyd kazal posiac tam trawe, zrobic alejki i postawic lawki.
Bydgoszczanie nazywaja to "Parkiem Sztywnych". Lawki niekiedy trzeszcza, bo kosci pod nimi
chrzeszcza.

W latach 70-ych inny Zyd kazal zbudowac na cmentarzu Palac Mlodziezy. W piwnicach,
najwiecej pod basenem plywackim walaja sie piszczele, kregoslupy i czaszki ludzi zasluzonych
dla miasta, ludzi ktorzy z wielka pieczolowitoscia je zbudowali. Bydgoszcz jest podobna do
Poznania, czysta i schludna, jej architektura ma zabytki secesji i fien de sieclu.

Leza tam bracia Mateccy, ktorzy mieli dwupietrowy sklep konfekcji przy Starym Rynku, lezy
Kreski, ktory mial sklep sprzetu gospodarstwa domowego przy ul. Gdanskiej naprzeciwko kina
Pomorzanin i setki, setki innych.

Zyd barbarzynca nie poprzestal na cmentarzu. On rowniez kazal Frankiscie, Jerzemu
Niesiobedzkiemu, z Urzedu Kontroli Widowisk, Publikacji, Radia i Telewizji przy ul.
Paderewskiego 10 zgromadzic setki tysiecy ksiazek z Biblioteki Miejskiej przy ul. Dlugiej, z
dzielnicowych bibliotek, wypozyczalni, czytelni, szkol, teatrow itd drukowanych w jezyku
niemieckim.

Byly wsrod nich dziela od Goethego po Schillera i z najrozniejszych dzialow, nawet nuty z
piesniami Schuberta.

On kazal Niesiobedzkiemu przetransportowac je do kotlowni koszarow WOP-u przy ul.
Warszawskiej i tam spalic je w piecu kotlowni.

Nastepnie kazal jemu zgromadzic polskojezyczne ksiazki, ktore byly "antyrewolucyjne", np.
tekst sztuki teatralnej Stanislawa Witkiewicza: "Szewcy".

I takze spalic przy ul. Warszawskiej.

Ksiazki do spalenia byly strzezone, ale Niesiobedzki zatrzymal sobie jedna, gdy pomagal
robotnikom wrzucac je do pieca - autorstwa jezuity, pt. "Od caratu bialego do czerwonego".

________________________________

Kiedy widze zydowskie dokudramy z holywudu o paleniu ksiazek przez SA-manow, to
przypomina mi sie mowa poznanska Heinricha Himmlera do SS-manow:
Wiem, ze wielu przyjdzie do mnie zarzekajac sie, ze zna bardzo przyzwoitego Zyda, ze ten
nikgo nie skrzywdzil i nie skrzywdzi. Nie zmienia to faktu, ze... itd.

Dla mnie obrazem Zyda jest zoldak zydowski w Palestynie, ktory morduje rozrywajac w kawalki
dzieci i kobiety, albo Zyd z Sowietow w Bydgoszczy, ktory sprofanowal i zniszczyl cmentarz i
ktory spalil Ode Goethego, piesni Schuberta i ksiazki kucharskie, bo byly napisane w
znienawidzonym przez Zyda jezyku.




Temat: Zapomniany Szyller na Targówku
Zapomniany Szyller na Targówku
Nieco na uboczu,z dala od głównych tras naszych codziennych spacerów o
Warszawie znajduje się niezwykły zabytek,z którym związane są nazwiska
wybitnych twórców.
Po przyłączeniu w 1916 roku Targówka do Warszawy z inicjatywy licznie
zamieszkujących te peryferyjne tereny kolejarzy rozpoczęto starania o budowę
kościoła.
W roku 1919 z przekazanych przez pracowników kolei materiałów,między innymi
podkładów i szyn kolejowych oraz elementów spalonego przez wycofujących się
Rosjan Dworca Warszawsko-Petersburskiego,wzniesiono przy ulicy Ziemowita 39
kościół Zmartwychwstania Pańskiego,będący wotum za odzyskanie niepodległości.
autorem projektu kościoła byl Stefan Szyller,wybitny architekt preferujący
formy zakorzenione w naszej rodzimej tradycji.
Jednonawowy kościółek z podcieniami i prostokątnymi okienkami po bokach
otrzymał wysoki,kryty dachówką dach oraz niewielką ażurową sygnaturkę ze
szpiczastym hełmem-na pierwszy rzut oka rozpoznać można pewne cechy stylu
zakopiańskiego.Obok wybudowano dzwonnicę i plebannię,do której użyto
materiałów rozbiórkowych z soboru na Placu Saskim.
8 IX 1919 świątynię konsekrował nuncjusz apostolski w Polsce Achilles
Ratti,pózniejszy papież Pius XI.
Wydarzenie to było jak na tamte czasy czymś niezwykłym-tak wysoki rangą
dostojnik kościelny,na ubogim przedmieściu pokrytym siatką błotnistych
uliczek,gdzie powietrze przesiąknięte było wyziewami z pobliskich zakładów
przemysłowych(między innymi kościarni Bacha-Alberga oraz fabryki
chemicznej "Kijewski i Scholtze" po której została nam wpisana do rejestru
zabytków pod numerem 1236 willa przy ul.Siarczanej 6-przyklad zespołu
rezydencjonalnego dawnych fabrykantów)...
Z cenniejszego wyposażenia kościoła wymienić należy trzy ołtarze autorstwa
Stanisława Witkiewicza-w głównym znajduje się obraz przedstawiający
Zmartwychwstanie Pańskie,w bocznych umieszczono wizerunki Matki Boskiej
Częstochowskiej oraz Św.Antoniego.
Przez znaczne zapóznienie stylowe wymienić należy też ambonę z 1943 roku w
formie dziobu Łodzi Piotrowej-kazalnice tego typu występowały w okresie
baroku i są naszą specjalnością-poza granicami Polski odnalezć można ich
jedynie kilka.
Ciekawe,jakie cele przyświecały proboszczowi Krocinowi-nie przypadkiem
zapewne ściągnął na Targówek osoby tego formatu-może chciał w ten sposób
podnieść rangę ubogiego osiedla,a może tylko zaspokoić swe ambicje..



Temat: Rotunda "Panoramy Tatr"
Rotunda "Panoramy Tatr"
Największy polski obraz, jaki kiedykolwiek namalowano to Panorama Tatr.
Zamysł stworzenia Panoramy Tatr zrodził się podczas górskiej wędrówki
krakowskiego prawnika doktora Henryka Lgockiego z malarzami Włodzimierzem
Tetmajerem oraz Wincentym Wodzinowskim. Było to w czerwcu 1894 roku a celem
wycieczki była Dolina Kościeliska. Tam też pod wpływem urokliwego
tatrzańskiego krajobrazu powzięto decyzję namalowania ogromnej Panoramy Tatr.
Bez wątpienia na powstanie tego pomysłu wpływ miał sukces, który odniosła
Panorama Racławicka, ukończona w maju tego samego roku i wystawiona we Lwowie
na Powszechnej Wystawie Krajowej.
Głównym motorem przedsięwzięcia był doktor Lgocki a głównymi twórcami malarze
Antoni Piotrkowski, Stanisław Janowski oraz monachijski artysta Ludwig
Boller, który w końcowej fazie powstawania dzieła spadł z rusztowania i zmarł
na skutek odniesionych obrażeń. Oprócz wymienionych, swój wkład w powstanie
panoramy włożyli: Stanisław Radziejowski, Kasper Żelechowski, Apolinary
Kotowicz, Konstanty Makowski oraz Władysław Wankie. Twórcą postaci był Teodor
Axentowicz.
Za poradą Walerego Eljasza, autora "Ilustrowanego Przewodnika do Tatr, Pienin
i Szczawnic", jako miejsce do malowania wybrano wierzchołek Miedzianego -
miejsce łatwo dostępne z szerokim i urzekającym widokiem. Przez dwa lata
wyruszała tam ze schroniska nad Morskim Okiem grupa malarzy w celu
sporządzania szkiców, które następnie przesyłane były do Monachium, gdzie
znajdowała się odpowiednio wielka pracownia.
Po ukończeniu panorama przedstawiała kompletny widok z Miedzianego na
wszystkie cztery strony świata z dodaniem na pierwszym planie postaci osób
ściśle związanych z Tatrami, jak na przykład Tytus Chałubiński, ksiądz Józef
Stolarczyk, Stanisław Witkiewicz, czy też Jan Krzeptowski Sabała.
Po raz pierwszy panoramę wystawiono w Monachium w roku 1896. Później
przeniesiono ją do Warszawy i ulokowano w specjalnie dla niej wybudowanym
budynku na Dynasach.
Objaśnienie do panoramy oraz historię jej powstania napisał Kazimierz
Tetmajer - a wydano to w broszurze "Objaśnienie do olbrzymiego obrazu Tatry".
Odwiedzający panoramę goście oprowadzani byli przez góralskich przewodników w
strojach ludowych.
Jednakże jak się okazało dzieło, którego stworzenie kosztowało około sto
tysięcy rubli zawiodło pokładane w nim oczekiwania finansowe i zostało one
zlicytowane w roku 1899 a później pocięte na płótno. Na odwrotnej stronie
części panoramy Jan Styka namalował swój wielki obraz "Męczeństwo pierwszych
chrześcijan". Niestety reszta panoramy zaginęła. W Muzeum Narodowym w
Krakowie zachowały się dwa szkice do "Panoramy Tatr" autorstwa Stanisława
Janowskiego.I zostały nam relikty rotundy,wzniesionej w roku 1896 wg.
projektu Karola Kozłowskiego.Będący w pózniejszym okresie siedzibą teatrów i
stacji obsługi samochodów.Budenek uległ częściowemu zniszczeniu w w 1944 i
został prowizorycznie odbudowany-jednak należało by mu bezwzględnie
przywrócić dawny wygląd.I czy inwestorzy,pchający się wszędzie z kilofami nie
mogli by chociaż raz odbudować sobie zabytku o ciekawej architekturze i
historii??




Temat: Udzielę darmowej porady z nauk plastycznych :)
REALIZM [ łac.], szt. plast. :

1) Naśladowczy sposób przedstawiania rzeczywistości w sztuce. Znamienny
zwłaszcza dla sztuki eur. lub powstającej pod wpływami eur., występował w
różnych okresach, w których dominowało pojmowanie sztuki jako naśladowania
rzeczywistości (m.in. klas. sztuka gr., renesans wł., mal. hol. XVII w.).
Termin wieloznaczny ze względu na różne definicje rzeczywistości oraz wielość
artyst. konwencji realist. przedstawiania. Nieostra jest także definicyjna
granica między realizmem a naturalizmem.

2) Kierunek artyst. w malarstwie 2 poł. XIX w., zakładający wierne i
bezpośrednie odtwarzanie wyłącznie rzeczywistości postrzeganej zmysłowo.
Program realizmu rewidował i kwestionował wielowiekowe, utrwalone przez
akademizm ideały i kanony artyst.: odrzucał piękno na rzecz prawdy, idealizację
na rzecz wiernego odtwarzania rzeczywistości, także przypadkowej i bezładnej;
burzył hierarchię tematyczną uzależniającą rangę dzieła od doniosłości
przedstawianego tematu; zrywał z tradycyjnymi konwencjami przedstawieniowymi,
postulując odzwierciedlanie prawdziwego obrazu otaczającego świata. W praktyce
realizm oznaczał przede wszystkim podejmowanie tematyki współcz. z tendencją do
ukazywania niskich i pospolitych stron życia społ., niemniej istota artystyczna
realizmu tkwi nie w wyrugowaniu przedstawień hist., rel., mitol. itp., lecz w
odnowie i odświeżeniu sposobów widzenia i obrazowania rzeczywistości. Czołowym
przedstawicielem i propagatorem realizmu był malarz franc. G. Courbet (
Kamieniarze, Pogrzeb w Ornans), którego indywidualna wystawa w Paryżu 1855
nosiła tytuł Le Réalisme. Nie programowymi, ale konsekwentnymi realizatorami
założeń realizmu byli H. Daumier i J.F. Millet. Realizm rozprzestrzenił się w
wielu krajach eur.: Niemczech (A. von Menzel, M. Liebermann), Belgii (Ch. de
Groux), w Rosji zyskał ostrze krytyki społ. w malarstwie grupy pieriedwiżników.
W Polsce jego rzecznikiem był S. Witkiewicz (ale i również malarstwa
groteskowego - polecam książkę "Witkacy malarz" Ireny Jakimowicz oraz
fotografie Witkacego - są naprawdę superowskie, Witkacy miał bardzo dużo zdjęć
z serii MINY, prowadził swego rodzaju teatr jednego aktora, również groteskowy
i interesował się teorią tzw. sobowtórów - polecam Ci Witkiewicza, gdyż jego
realizm był tylko namiastką prawdziwej skomplikowanej sztuki),
przedstawicielami — m.in. J. Chełmoński, A. Gierymski, A. Kotsis.

Ps. Istnieje również surrealizm, hiperrealizm, socrealizm i są to tak zwane
covery realizmu, np. surrealizm - Braque, Dali, socrealizm- Łarionow, Tatlin,
możesz to wszystko znaleźć również w internecie w pisując w wyszukiwarce
konkretny temat np. malarstwo realistyczne, surrealistyczne etc.
Jeśli chodzi o coś innego proszę o sprostowanie
Pozdrawiam
Marlena



Temat: Kazimierz Dolny
Kazimierz Dolny
Kazimierz Dolny otoczony jest wzgórzami, wąwozami i jarami. Wjeżdżając do
miasta od strony Puław, pokaże się nam niesamowity widok: wśród soczystej
zieleni po lewej stronie, na samym szczycie ujrzymy najstarszy zabytek
Kazimierza- basztę z XIII wieku. Ma ona 19 m. wysokości i żeby podziwiać
panoramę miasta z jej szczytu należy przejść ponad 80 schodków ( chyba 85 ).
Wejście do baszty znajduje się na wysokości 6 m nad ziemią, prowadzą do niego
zewnętrzne schody. Z tarasu widokowego ostatniej kondygnacji baszty rozpościera
sie niesamowita panorama Wisły, z zamkiem w Janowcu. Baszta przylegała od
strony zachodniej do zamku. Zamek zburzyli Szwedzi w XVII w. W latach 70, - 80
XX w mury zamkowe zostały zabezpieczone jako trwała ruina. Obok Góry Zamkowej
znajduje się Góra Trzech Krzyży. Ustawione na jej szczycie krzyże upamiętniają
ofiary cholery, jaka dotknęła mieszkańców miasta w 1708 roku.

Rynek

Na rynku skupia się życie miasteczka.Tłumy turystów rozsiadają się w ogródkach
kawiarnianych i pubach. W Boże Ciało dosłownie wszystkie miejsca w ogródkach
były zajęte. Cały rynek i wiele uliczek wybrukowanych jest kostką. We wtorki i
piątki od rana do 12 odbywa się tu handel warzywami, miodem, owocami. A już od
godz.12 plac udostępniony jest turysytom.W weekend wystawiono do sprzedaży masę
obrazów ( ja tylko mogłam sobie pooglądać )
Jedno mi sie tu nie podobało. Mianowicie sporo cyganek z kartami w ręku.
Podchodziły bezczelnie do konsumujacych, spacerujących lub siedzących.Trzeba
było kategorycznie,ostro spławiać te panie, bo jeśli wyczuły w głosie
niezdecydowanie, to gość przepadł, a właściwie przepadły jego banknoty.
Rynek jest najczęściej utrwalany na obrazach i zdjęciach. Ja zakupiłam sobie
reprodukcję akwarelki Mariusza Aab'a.
Na środku rynku stoi drewniana studnia z daszkiem i kołem zamachowym
zaprojektowana przez Jana Koszczyca-Witkiewicza (w 1905 r), który zajmował sie
restauracją najznamienitszych zabytków, ale też wznosił nowe obiekty. W rynku
stoja dwie wspaniałe kamienice Przybyłów z 1615 roku bogato zdobione. Dekoracje
pokrywaja każdy centymetr fasady.
Nad rynkiem, na wzgórzu wznosi się kościół farny.
Z rynku przechodzi sie do drugiego, małego rynku, gdzie handluje sie
codziennie, ale są to ubrania, kapelusze, rękodzieło.Na małym rynku zachowały
sie drewniane budynki, jedynej pamiatki po dawnej dzielnicy żydowskiej. Żydzi w
XIX w. stanowili ponad połowę ludności miasta.
Przy ulicy Senatorskiej stoją piękne kamienice: Celejowska i Biała.
Zdjęcia do obejrzenia dla chętnych, na razie wgrałam 30 zdjęć. Będą nastepne,
może jutro.

saga-m.fotosik.pl/albumy/208655.html




Temat: Moje wakacje 2007
Kazimierz Dolny 2007
Kazimierz Dolny otoczony jest wzgórzami, wąwozami i jarami. Wjeżdżając do
miasta od strony Puław, pokaże się nam niesamowity widok: wśród soczystej
zieleni po lewej stronie, na samym szczycie ujrzymy najstarszy zabytek
Kazimierza- basztę z XIII wieku. Ma ona 19 m. wysokości i żeby podziwiać
panoramę miasta z jej szczytu należy przejść ponad 80 schodków ( chyba 85 ).
Wejście do baszty znajduje się na wysokości 6 m nad ziemią, prowadzą do niego
zewnętrzne schody. Z tarasu widokowego ostatniej kondygnacji baszty rozpościera
sie niesamowita panorama Wisły, z zamkiem w Janowcu. Baszta przylegała od
strony zachodniej do zamku. Zamek zburzyli Szwedzi w XVII w. W latach 70, - 80
XX w mury zamkowe zostały zabezpieczone jako trwała ruina. Obok Góry Zamkowej
znajduje się Góra Trzech Krzyży. Ustawione na jej szczycie krzyże upamiętniają
ofiary cholery, jaka dotknęła mieszkańców miasta w 1708 roku.

Rynek

Na rynku skupia się życie miasteczka.Tłumy turystów rozsiadają się w ogródkach
kawiarnianych i pubach. W Boże Ciało dosłownie wszystkie miejsca w ogródkach
były zajęte. Cały rynek i wiele uliczek wybrukowanych jest kostką. We wtorki i
piątki od rana do 12 odbywa się tu handel warzywami, miodem, owocami. A już od
godz.12 plac udostępniony jest turysytom.W weekend wystawiono do sprzedaży masę
obrazów ( ja tylko mogłam sobie pooglądać )
Jedno mi sie tu nie podobało. Mianowicie sporo cyganek z kartami w ręku.
Podchodziły bezczelnie do konsumujacych, spacerujących lub siedzących.Trzeba
było kategorycznie,ostro spławiać te panie, bo jeśli wyczuły w głosie
niezdecydowanie, to gość przepadł, a właściwie przepadły jego banknoty.
Rynek jest najczęściej utrwalany na obrazach i zdjęciach. Ja zakupiłam sobie
reprodukcję akwarelki Mariusza Aab'a.
Na środku rynku stoi drewniana studnia z daszkiem i kołem zamachowym
zaprojektowana przez Jana Koszczyca-Witkiewicza (w 1905 r), który zajmował sie
restauracją najznamienitszych zabytków, ale też wznosił nowe obiekty. W rynku
stoja dwie wspaniałe kamienice Przybyłów z 1615 roku bogato zdobione. Dekoracje
pokrywaja każdy centymetr fasady.
Nad rynkiem, na wzgórzu wznosi się kościół farny.
Z rynku przechodzi sie do drugiego, małego rynku, gdzie handluje sie
codziennie, ale są to ubrania, kapelusze, rękodzieło.Na małym rynku zachowały
sie drewniane budynki, jedynej pamiatki po dawnej dzielnicy żydowskiej. Żydzi w
XIX w. stanowili ponad połowę ludności miasta.
Przy ulicy Senatorskiej stoją piękne kamienice: Celejowska i Biała.
Zdjęcia do obejrzenia dla chętnych, na razie wgrałam 40 zdjęć. Będą nastepne.

saga-m.fotosik.pl/albumy/208655.html




Temat: Harry Potter - żenada...
Zjawisko książek o Potterze jest zaiste zadziwiające i długo można dyskutować nad
źródłem takiego powodzenia tej serii. Osobiście - choć żadną miarą nie zamierzam
uzurpować sobie stanowiska autorytetu w dziedzinie Literatury, Socjologii i Bóg
Wie Jakich Jeszcze Innych Nauk - uważam, że sama kampania reklamowa, choćby
prowadzona przez sztab wybitnych specjalistów, mogła przyciągnąć tylu
czytelników - a już na pewno nie w sytuacji, gdy seria jest wieloczęściowa.
Potencjalnego odbiorcę reklama mogłaby zachęcić do kupna pierwszej części, ale
czy nie jest rozsądnym założenie, że na zakup dalszych miałaby już niewielki
wpływ w porównaniu z osobistym doświadczeniem?
Co zaś do poziomu książek pani Rowling... Jako się rzekło, za autorytet w
dziedzinie literatury, tak popularnej jak i tzw. pięknej (choć i w
tej "popularnej" jest wiele książek wprost przepięknych), się nie uważam. Nie
zmienia to jednak faktu, że trochę mi się poczytać udało. Głównie były to książki
z mojego najulubieńszego gatunku - fantastyki (od Asimova począwszy, przez Lema i
Pratchetta i Tolkiena, na Zajdlu kończąc), która stanowczo zaliczana jest do
literatury popularnej (o ile Wielce Łaskawy Krytyk zechce ją w ogóle za
literaturę uznać, co bywa wątpliwe), ale przeczytałem również, i to nie tylko z
musu, również lektury z "kanonu".
Co to ma do "Pottera"? No cóż, nie jest to moja ulubiona książka. Pierwszy tom
przeczytałem jednak z niekłamaną przyjemnością, po czym sięgnąłem po następne -
co nijak nie przeszkadzało mi w przerwie między tomem trzecim a czwartym
przeczytać "Głosu Pana", kilku dramatów Witkiewicza, "Interesting Times" oraz
napocząć "Ulissesa". A czy uważam autorkę serii za lepszą lub gorszą pisarkę od
pp. Lema, Witkiewicza, Pratchetta i Joyce'a? A czy Picasso malował lepsze obrazy
niż van Gogh? U Rowling nie ma ani filozoficznych rozważań Lema, ani
mistrzowskiej groteski Witkacego, ani fenomenalnego Pratchettowskiego humoru.
Jest jednak to "coś", co zdołało przykuć moją uwagę równie mocno jak książki ww.
autorów. Czy tak dobrze świadczy to o pani Rowling, czy tak źle o mnie - nie mnie
oceniać.
Z całą pewnością, jeśli czyjś kontakt z literaturą ogranicza się do Harry'ego
Pottera, to nie jest dobrze (choć znów można cynicznie zauważyć, że to więcej niż
nic - i dużo więcej niż przeciętna). Czy ktoś pod wpływem serii sięgnie po inne
książki, wydaje mi się kwestią mocno dyskusyjną. Wciąż jednak pozostaje "Harry"
lekturą - moim zdaniem - bardzo przyjemną i z całą pewnością niejeden raz do tej
książki będę wracał. Zajmując się na co dzień matematyką, dziedziną jak by nie
było wysoce abstrakcyjną, potrzebuję od czasu do czasu wytchnienia w formie
rozrywki niezbyt wymagającej intelektualnie (nie ma się co, nomen omen, czarować -
"Potter" do takiej należy), a jednak dającej dużą przyjemność choćby estetyczną.
Pani Rowling ma naprawdę bardzo ładny styl, choć docenić to można tylko czytając
ją w oryginale.

Wątpię, czy ten list kogokolwiek przekona do zmiany stanowiska, bo nie temu na
ogół dyskusja służy w naszym pięknym kraju. Ale co tam, mamy przecież wolność
słowa. Nikt nam nie broni pisać, co nam leży na wątrobie i nikt nie zmusza
innych, aby to czytali.

Co zresztą pani Rowling wraz z jej książkami również dotyczy...

Z wyrazami szacunku,

Dawid H.




Temat: ... Poziyrojcie se tyz na... galerie...
W Galerii Sztuki im. Włodzimierza i Jerzego Kulczyckich, w Zakopanem otwarto
wystawę "Sztuka XX wieku w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego".
Wystawa SZTUKA XX WIEKU jest pierwszą, obejmującą całe minione stulecie,
prezentacją spuścizny artystycznej związanej głównie (lecz nie wyłącznie) ze
środowiskiem zakopiańskim. Ekspozycja w całości jest oparta na zbiorach Muzeum
Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego i trzeba od razu podkreślić, że
mimo dużej wartości tej kolekcji, nie jest ona jeszcze wystarczająco
reprezentatywna w stosunku do pełnego obrazu sztuki inspirowanej Tatrami i
Zakopanem, niepowtarzalnym klimatem tej „zaklętej krainy” - jak pisał Stanisław
Ignacy Witkiewicz - gdzie nawet „życie zamienia się na sztukę”.
Kolekcja sztuki w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego – placówki z założenia
regionalnej i wielodziałowej – powstawała niemal od początku jego istnienia
(1888), ale kompletowana była niesystematycznie. Powodem były od zawsze
niezmiernie skromne warunki finansowe
i lokalowe Muzeum. Te pierwsze powodowały, że zarówno w czasach austriackich
jak i w dwudziestoleciu międzywojennym kolekcjonowanie sztuki opierało się
niemal wyłącznie na darach, brak natomiast pomieszczeń magazynowych i sal
wystawowych redukował ilość i rodzaj nabytków do takich, których przechowywanie
i wystawianie było możliwe w istniejących warunkach. Stąd znaczna ilość
grafiki, rysunków i niewielkich akwareli w porównaniu z malarstwem olejnym czy
rzeźbą.
Po upaństwowieniu w 1950 roku, Muzeum zaczęło otrzymywać dotacje na zakupy
dzieł sztuki w ramach mecenatu państwa i możliwe się stało bardziej regularne
rozwijanie kolekcji, której jednak ciągle jeszcze nie było gdzie pokazywać.
Dopiero w latach „Solidarności” 1980/1981 (i dzięki jej poparciu) Muzeum
otrzymało budynek przy ul. Koziniec 8, gdzie wkrótce (w związku z przejęciem od
Pani Anny Kulczyckiej daru - kolekcji kobierców wschodnich) zorganizowana
została Galeria Sztuki im. W. i J. Kulczyckich. Odtąd tutaj właśnie
organizowane są wystawy sztuki. Te czasowe prezentacje uzupełniły później
ekspozycje w dwóch nowych filiach Muzeum: w autorskiej Galerii Władysława
Hasiora (1885) i Muzeum Stylu Zakopiańskiego w „Kolibie”, z kolekcją rzemiosła
artystycznego i Firmą Portretową „S.I.Witkiewicz” (1993).
Potrzeba utworzenia w Zakopanem stałej galerii sztuki była postulowana przez
miejscowe środowiska artystyczne wielokrotnie, zaczynając od lat przed I wojną
światową. Nie miejsce tutaj na przypominanie tych idei i rozwijanych wokół nich
społecznych akcji. Ważniejsze jest, że ów niezmiennie aktualny temat zyskał
ostatnio przychylny klimat
i pojawiły się szanse realnych rozwiązań. Wystawa Sztuka XX wieku w zbiorach
Muzeum Tatrzańskiego wychodzi naprzeciw tym zamierzeniom, pokazując, że
muzealne zbiory mogą stanowić podstawę stałej galerii zakopiańskiej sztuki.
Układ wystawy jest chronologiczny z niewielkimi niekiedy przesunięciami, które
częściowo wynikają z racji merytorycznych, a częściowo z narzuconych przez
układ sal rozwiązań aranżacyjnych (trzeba pamiętać, że dysponujemy zaadaptowaną
do celów wystawienniczych przestrzenią pierwotnie mieszkalną). Wprowadzony
został podział na trzy przyjęte w periodyzacji sztuki polskiej okresy. Pierwszy
to lata przed I wojną światową; drugi obejmuje dwudziestolecie międzywojenne w
odrodzonej Polsce; trzeci to czasy PRL-u do początku lat osiemdziesiątych.
Powstanie w 1980 roku „Solidarności” i wprowadzenie stanu wojennego w grudniu
1981 roku ustanowiło cezurę historyczną, której wyrazem na płaszczyźnie życia
artystycznego było powstanie struktur kultury niezależnej, związanej z
polityczną opozycją. Tego arcyciekawego, współczesnego nurtu w sztuce niestety
nie pokazujemy po części z niedostatku materiału, głównie jednak z braku
miejsca, co składa się razem na kapitalny argument za stworzeniem kolekcji
sztuki najnowszej i poszerzeniem przestrzeni ekspozycyjnej w Zakopanem.

Realizatorzy wystawy:
Koncepcja i scenariusz: Teresa Jabłońska, Helena Pitoń
Teksty: Teresa Jabłońska
Aranżacja plastyczna: Grażyna Orłowska

Przygotowanie konserwatorskie eksponatów: Agata Nowakowska-Wolak, Marek
Gronkowski, Krystyna Łazarczyk, Urszula Radwańska
Ekipa techniczna kierowana przez Jerzego Gawlika: Jacek Borkowski, Tadeusz
Gąsienica-Józkowy, Zygmunt Walkosz
Kwiaty: Urszula Rączka

Foto-relacja (zdjęcia Anna Karpiel, Maciej Stasiński):

www.watra.pl/rozne/muzeum/sztuka/DSC06805.JPG
www.watra.pl/rozne/muzeum/sztukaa.html

ZAPRASZAMY!!!



Temat: prezent
prezent
ANTYK
1.Sofokles „Król Edyp” (katharsis, mimesis, konflikt tragiczny, wina
tragiczna, tragedia antyczna)

ŚREDNIOWIECZE/RENESANS
1.Dante Alighieri „Boska komedia” (poemat)

BAROK
1.William Szekspir „Makbet” (żądza władzy, dramat szekspirowski)
2. Molier „Świętoszek” (obłuda, satyra społeczna, komedia)

ROMANTYZM
1. J.W. Goethe „Cierpienia młodego Wertera” (powieść epistolarna, werteryzm)
2. A.Mickiewicz „Dziady” cz. III (mesjanizm, prometeizm, bunt prometejski,
metafizyka, martyrologia, dramat romantyczny)
3. Z.Krasiński „Nie-Boska komedia” (dramat romantyczny, problem rewolucji,
historiozofia, poezja romantyczna)
4. J.Słowacki „Kordian” (dramat romantyczny, winkelriedyzm, Weltschmerz)
5. J. W. Goethe „Faust” (vanitas, poznanie)
6. A.Mickiewicz “Pan Tadeusz” (epopeja narodowa, idylla, arkadyjski charakter)

POZYTYWIZM
1. M.Konopnicka “Mendel Gdański” (asymilacja Żydów, obrazek, tendencyjność)
2. B.Prus „Kamizelka” (nowela, opowieść o wielkiej miłości)
3. F.Dostojewski „Zbrodnia i kara” (powieść realistyczno-psychologiczna,
szczegółowy opis psychologiczny, wielogłosowość narracyjna)
4. B.Prus „Lalka” (retrospekcje, powieść o „straconych złudzeniach”, „Trzy
pokolenia” – pierwotnie tytuł, powieść panoramiczna, powieść realistyczna,
mimesis, przyczynowo-skutkowy ciąg zdarzeń, zasada prawdopodobieństwa, poetyka
detalu)
5. E.Orzeszkowa „Nad Niemnem”(mowa ezopowa, epopeja przedstawiająca kresy,
mogiły, arkadia, powieść realistyczna, tendencyjna, tradycja, kult pracy)
6. H.Sienkiewicz „Potop” (elementy baśniowe, westernowe, gawędy szlacheckiej,
epopei; powieść historyczna)
7. E.Orzeszkowa „Gloria victis” (vae victis – biada zwyciężonym, gloria victis
– chwała zwyciężonym – parafraza; nowela o tematyce patriotycznej (powstanie
styczniowe))

MŁODA POLSKA
1.S.Wyspiański „Wesele”(dekadentyzm, elementy fantastyczno-symboliczne, dramat)
2.W.S. Reymont „Chłopi” (epopeja chłopska, retardacja, realizm szczegółu,
bogactwo świata przedstawionego)
3.S.Żeromski „Ludzie Bezdomni” (symbole – ubogi rybak, Wenus z Milo, rozdarta
sosna; kwestie bezdomności naturalizm, synkretyzm stylowy, luźna kompozycja)
4.Joseph Konrad „Jądro ciemności” (nielinearny tok narracji, dygresje,
retrospekcja, ironia z tragizmem, połączenie realizmu z symbolizmem,
opowiadanie paraboliczne)

20-LECIE MIĘDZYWOJENNE
1. S.Żeromski „Przedwiośnie”(obraz rewolucji, utopia, przestrzeń mitu)
2. W.Gombrowicz „Ferdydurke” (infantylizm, karykatura, kontrast, powieść
awangardowa, parodia, groteska, kreacjonizm, absurd, odstępstwo od normy;
„przyprawianie gęby”,”upupienie”, „pupa”, „gęba”, „forma”)
3. Z.Nałkowska „Granica” (determinizm: społeczny, psychologiczny, biologiczny;
granica: kompromisu, między klasami, między obiektywnością a subiektywnością)
4. M.Kuncewiczowa „Cudzoziemka” (introspekcja,retrospekcja, powieść
psychologiczna, psychologizm, psychoanaliza, subiektywizm)
5. S.I. Witkiewicz „Szewcy” (deformacja, absurd, groteska, parodia, dramat
awangardowy, dramat paraboliczny)
6. Franz Kafka „Proces”(absurd, egzystencjalizm, moralitet, powieść-parabola,
Everyman, egzystencjalizm, reifikacja, oniryzm, sytuacja kafkowska)

WSPÓŁCZESNOŚĆ
1. Tadeusz Borowski – wybór opowiadań (behawioryzm – przedstawienie bohatera w
praktycznym działaniu, olbrzymia rola dialogu; człowiek zlagrowany, dehumanizacja
2. Gustaw Herling-Grudziński „Inny Świat” (synkretyczna forma –dokument?esej?
autobiografia? Realia obozu sowieckiego; Borowski stracił wiarę, Gruziński nie
utracił wiary w wartości)
3. Michał Bułhakow „Mistrz i Małgorzata” (przestrzeń: realistyczna,
historyczna, fantastyczna, powieść o totalitaryzmie, bezczas, retrospekcja
4. Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (niejednorodna formalnie, dokument
beletryzowany, esej, retrospekcje, heroizacja i deheroizacja, świadectwo)
5. Sławomir Mrożek „Tango” (dramat absurdu, dramat o rewolucji, groteska,
czarny humor)
6. Albert Camus „Dżuma” (egzystencjalizm, powieść paraboliczna, bezczas)
7. Witold Gombrowicz „Trans Atlantyk” (groteska, patriarchat, sarmatyzm)




Temat: Groby i cmentarz zniszczone przez Zyda
Groby i cmentarz zniszczone przez Zyda
Zastepca I sekretarza d/s specjalnych KM PZPR, Zyd, kazal w roku 1948 zrownac z ziemia
cmentarz budowniczych miasta, znajdujacy sie przy ulicy Jagiellonskiej w Bydgoszczy,
poniewaz wsrod niech znajdowali sie Prusacy.

Po wojnie Jakub Berman i zydowska mafia niszczyli i rugowali wszelkie slady "poniemieckie" w
Polsce.

Cmentarz mial groby od lat 1700-ych. Zyd kazal posiac tam trawe, zrobic alejki i postawic lawki.
Bydgoszczanie nazywaja to "Parkiem Sztywnych". Lawki niekiedy trzeszcza, bo kosci pod nimi
chrzeszcza.

W latach 70-ych inny Zyd kazal zbudowac na cmentarzu Palac Mlodziezy. W piwnicach,
najwiecej pod basenem plywackim walaja sie piszczele, kregoslupy i czaszki ludzi zasluzonych
dla miasta, ludzi ktorzy z wielka pieczolowitoscia je zbudowali. Bydgoszcz jest podobna do
Poznania, czysta i schludna, jej architektura ma zabytki secesji i fien de sieclu.

Leza tam bracia Mateccy, ktorzy mieli dwupietrowy sklep konfekcji przy Starym Rynku, lezy
Kreski, ktory mial sklep sprzetu gospodarstwa domowego przy ul. Gdanskiej naprzeciwko kina
Pomorzanin i setki, setki innych.

Zyd barbarzynca nie poprzestal na cmentarzu. On rowniez kazal Frankiscie, Jerzemu
Niesiobedzkiemu, z Urzedu Kontroli Widowisk, Publikacji, Radia i Telewizji przy ul.
Paderewskiego 10 zgromadzic setki tysiecy ksiazek z Biblioteki Miejskiej przy ul. Dlugiej, z
dzielnicowych bibliotek, wypozyczalni, czytelni, szkol, teatrow itd drukowanych w jezyku
niemieckim.

Byly wsrod nich dziela od Goethego po Schillera i z najrozniejszych dzialow, nawet nuty z
piesniami Schuberta.

On kazal Niesiobedzkiemu przetransportowac je do kotlowni koszarow WOP-u przy ul.
Warszawskiej i tam spalic je w piecu kotlowni.

Nastepnie kazal jemu zgromadzic polskojezyczne ksiazki, ktore byly "antyrewolucyjne", np.
tekst sztuki teatralnej Stanislawa Witkiewicza: "Szewcy".

I takze spalic przy ul. Warszawskiej.

Ksiazki do spalenia byly strzezone, ale Niesiobedzki zatrzymal sobie jedna, gdy pomagal
robotnikom wrzucac je do pieca - autorstwa jezuity, pt. "Od caratu bialego do czerwonego".

________________________________

Kiedy widze zydowskie dokudramy z holywudu o paleniu ksiazek przez SA-manow, to
przypomina mi sie mowa poznanska Heinricha Himmlera do SS-manow:
Wiem, ze wielu przyjdzie do mnie zarzekajac sie, ze zna bardzo przyzwoitego Zyda, ze ten
nikgo nie skrzywdzil i nie skrzywdzi. Nie zmienia to faktu, ze... itd.

Dla mnie obrazem Zyda jest zoldak zydowski w Palestynie, ktory morduje rozrywajac w kawalki
dzieci i kobiety, albo Zyd z Sowietow w Bydgoszczy, ktory sprofanowal i zniszczyl cmentarz i
ktory spalil Ode Goethego, piesni Schuberta i ksiazki kucharskie, bo byly napisane w
znienawidzonym przez Zyda jezyku.




Temat: Zyd zniszczyl cmentarz w Bydgoszczy.
Zyd zniszczyl cmentarz w Bydgoszczy.
Zyd sprofanowal i zniszczyl cmentarz w Bydgoszczy. Spalil ksiazki.

Zastepca I sekretarza d/s specjalnych KM PZPR, Zyd, kazal zrownac z ziemia cmentarz
budowniczych miasta, znajdujacy sie przy ul. Jagiellonskiej w Bydgoszczy, poniewaz wsrod
niech znajdowali sie Prusacy.

Po wojnie Jakub Berman i zydowska mafia niszczyli i rugowali wszelkie slady "poniemieckie" w
Polsce.

Cmentarz mial groby od lat 1700-ych. Zyd kazal posiac tam trawe, zrobic alejki i postawic lawki.
Bydgoszczanie nazywaja to "Parkiem Sztywnych". Lawki niekiedy trzeszcza, bo kosci pod nimi
chrzeszcza.

W latach 70-ych inny Zyd kazal zbudowac na cmentarzu Palac Mlodziezy. W piwnicach,
najwiecej pod basenem plywackim walaja sie piszczele, kregoslupy i czaszki ludzi zasluzonych
dla miasta, ludzi ktorzy z wielka pieczolowitoscia je zbudowali. Bydgoszcz jest podobna do
Poznania, czysta i schludna, jej architektura ma zabytki secesji i fien de sieclu.

Leza tam bracia Mateccy, ktorzy mieli dwupietrowy sklep konfekcji przy Starym Rynku, lezy
Kreski, ktory mial sklep sprzetu gospodarstwa domowego przy ul. Gdanskiej na przeciwko kina
Pomorzanin i setki, setki innych.

Zyd barbarzynca nie poprzestal na cmentarzu. On rowniez kazal Frankiscie, Jerzemu
Niesiobedzkiemu, z Urzedu Kontroli Widowisk, Publikacji, Radia i Telewizji przy ul.
Paderewskiego 10 zgromadzic setki tysiecy ksiazek z Biblioteki Miejskiej przy ul. Dlugiej, z
dzielnicowych bibliotek, wypozyczalni, czytelni, szkol, teatrow itd drukowanych w jezyku
niemieckim.

Byly wsrod nich dziela od Goethego po Schillera i z najrozniejszych dzialow, nawet nuty z
piesniami Schuberta.

On kazal Niesiobedzkiemu przetransportowac je do kotlowni koszarow WOP-u przy ul.
Warszawskiej i tam spalic je w piecu kotlowni.

Nastepnie kazal jemu zgromadzic polskojezyczne ksiazki, ktore byly "antyrewolucyjne", np.
tekst sztuki teatralnej Stanislawa Witkiewicza: "Szewcy".

I takze spalic przy ul. Warszawskiej.

Ksiazki te byly scisle strzezone. Ale Niesiobedzki zatrzymal sobie jedna wrzucajac inne z
robotnikami do pieca, autora jezuity, pt. "Od caratu bialego do czerwonego".

________________________________

Kiedy widze zydowskie dokudramy z holywudu o paleniu ksiazek przez SA-manow, to
przypomina mi sie mowa poznanska Heinricha Himmlera do SS-manow:
Wiem, ze wielu przyjdzie do mnie zarzekajac sie, ze zna bardzo przyzwoitego Zyda, ze ten
nikgo nie skrzywdzil i nie skrzywdzi. Nie zmienia to faktu, ze... itd.

Dla mnie obrazem Zyda jest zoldak zydowski w Palestynie, ktory morduje rozrywajac w kawalki
dzieci i kobiety, albo Zyd z Sowietow w Bydgoszczy, ktory sprofanowal i zniszczyl cmentarz i
ktory spalil Ode Goethego, piesni Schuberta i ksiazki kucharskie, bo byly napisane w
znienawidzonym przez Zyda jezyku.

.






Strona 1 z 2 • Wyszukano 49 wypowiedzi • 1, 2


 Menu
 : Strona Główna
 : Witkiewicz staniław akt
 : Witkiewicz Wiatr halny
 : Witkiewicz, Na przełęczy
 : wizję końca świata obrazy
 : Wisna obrazy
 : wizaż ranking
 : Władcy Móch lekcja 32
 : wkręty metryczne
 : wizerunek Putina
 : Wiśniewski Oficjalna strona
 : wiych bajki
 : Wizz Air de
 : Witold Perka
 : wladcy much serial
 : WKD Warszawa Centralna
  • forum nowej hondy city
  • centralka blitz
  • mad runner mt166
  • stopa bezrobocia w usa
  • powF3dBC w saksonii
  •  . : : .
    Powered by Wordpress | Designed by Elegant WPT